Logo Przewdonik Katolicki

Przedziwna uczciwość

ks. Wojciech
Fot.

To wszystko było z miłości do ojca. Cała rodzina bardzo chciała, żeby żył i był zdrowy. A zdrowia było coraz mniej. I to było widać Stąd ta koperta dla lekarza, a w niej przeświadczenie, a może wiara, że stanie się cud. Niestety, cudów za pieniądze nie ma. Zdesperowani najbliżsi zabrali ojca do innego szpitala. Tam profesor zapytał: dlaczego tak późno? Okazało się, że...

To wszystko było z miłości do ojca. Cała rodzina bardzo chciała, żeby żył i był zdrowy. A zdrowia było coraz mniej. I to było widać… Stąd ta koperta dla lekarza, a w niej przeświadczenie, a może wiara, że stanie się cud. Niestety, cudów za pieniądze nie ma. Zdesperowani najbliżsi zabrali ojca do innego szpitala. Tam profesor zapytał: dlaczego tak późno? Okazało się, że gdyby pacjent wcześniej znalazł się w tym szpitalu, byłaby szansa uratowania jego zdrowia i życia. A tak... pozostało czekać na jego zejście z tego świata. Ktoś z rodziny, poirytowany tym wszystkim, udał się do lekarza, któremu wręczył kopertę i wszystko opowiedział. Lekarz długo się nie zastanawiając, wyciągnął kopertę i oddał ją. Jakie był zdziwienie całej rodziny, gdy w kopercie było o wiele więcej pieniędzy, aniżeli ona dała. Po prostu pan doktor pomylił się... w kieszeni marynarki miał dwie koperty.

Kto żyje uczciwie, żyje bezpiecznie. Prz 10,9


Asertywność to, jak mówi psychologia, umiejętność mówienia "nie", nawet najbliższym. To swego rodzaju odwaga mówienia prawdy, to rodzaj uczciwości. Jesteśmy o coś proszeni i umiemy odmówić, mówiąc prawdę, bez przysłowiowego owijania w bawełnę. Każdy z nas wie, jakie to bywa niekiedy trudne. Ale przecież na to wierzymy w Boga, by mocą Ducha Świętego bronić prawdy, ją głosić i nią żyć. Korupcja to przede wszystkim kradzież szczególnego rodzaju. To zwykła nieuczciwość. To także brak prawdy wobec samego siebie. To także słabość wiary człowieka i niemoralność. Czy z tych rozważań wynika, że ów pierwszy lekarz, gdyby wyleczył wspomnianego pacjenta, mógłby z czystym sumieniem korzystać z otrzymanych pieniędzy od rodziny chorego? Nie!
Jakkolwiek spojrzymy na przedstawiony problem, nie wolno mówić, że dziś wszyscy są skorumpowani i nieuczciwi. Miliony Polaków żyją i pracują uczciwie. Tak też jest z większością lekarzy. Może najgorzej jest z ludźmi władzy. Chyba tam korupcja goni korupcję, a uczciwych jest tak mało, jak mało śniegu tegorocznej zimy... Trzeba więc, by ludzi uczciwych było coraz więcej. W ten sposób powstaje prawidłowość - im więcej dobra, tym mniej zła. Moim zdaniem, głównym problemem jest motywacja tego dobra, w tym wypadku uczciwości. Może nią być wychowanie wyniesione z domu, może wstyd przed środowiskiem, gdyby nasze zło wyszło na jaw. Mobilizacją może też być wpływ albo nacisk środowiska. Tak jest, gdy za kradzież bądź inną formę nieuczciwości pracownik natychmiast traci pracę. Jednak najlepszą i najskuteczniejszą motywacją jest świadomość wynikająca z wiary. To Pan Bóg mnie zobowiązuje do wierności Jemu i Jego prawu. A to prawo zawarte jest w Dekalogu. Jakaż mądrość płynie z Pisma Świętego, które poucza: "Kto żyje uczciwie, żyje bezpiecznie, zdradzi ten, kto szuka dróg krętych" (Księga Przysłów 10,9). Owszem, by tymi i podobnym wezwaniami Pisma Świętego przejąć się, trzeba wiary. Niech więc Bóg tę wiarę nam pomnoży, byśmy żyli i pracowali uczciwie... a przez to bezpiecznie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki