O jedno za dużo?

Ewelina zgłosiła do chrztu swoje kolejne dziecko. W trakcie rozmowy okazało się, że 9 miesięcy ciąży było czasem dość przykrym i to nie z powodu powikłań z dzieckiem będącym pod sercem matki, ale z teściową. Adelajda, kobieta w starszym wieku, dowiedziawszy się, że przyjdzie na świat kolejne dziecko, wymawiała swojej synowej: po co ci kolejne dziecko; znowu jesteś w ciąży? Na...
Czyta się kilka minut

Ewelina zgłosiła do chrztu swoje kolejne dziecko. W trakcie rozmowy okazało się, że 9 miesięcy ciąży było czasem dość przykrym i to nie z powodu powikłań z dzieckiem będącym pod sercem matki, ale z teściową. Adelajda, kobieta w starszym wieku, dowiedziawszy się, że przyjdzie na świat kolejne dziecko, wymawiała swojej synowej: po co ci kolejne dziecko; znowu jesteś w ciąży? Na świat przyszedł Kubuś. Jest zdrowy i przyniósł wiele radości rodzicom.

*

Żyjemy coraz dłużej, a dzieci w naszym kraju od lat rodzi się coraz mniej, ciągle wzrasta liczba małżeństw, które chcą, a nie mogą mieć dzieci. Środki antykoncepcyjne są bardzo łatwo dostępne i sugestywnie reklamowane. Liczba urodzeń nie jest jeszcze katastrofalna. Ale tzw. zastępowalność pokoleń w niedalekiej przyszłości będzie naprawdę wielkim problemem. Potrzeba więc dobrej aury wokół każdego poczętego dziecka. Potrzeba promocji małżeństw, które decydują się na adopcję cudzego dziecka bądź na rodzinę zastępczą. Wreszcie Bożej mądrości, by uczyć się na błędach innych krajów, w których liczba rodaków z roku na rok maleje, a liczba emigrantów wzrasta.

Przed nami święta Bożego Narodzenia. Tyle w nich miłości, tak bliskiej prawie każdemu człowiekowi. Wierzymy w Jezusa Chrystusa, w tajemnicę Wcielenia. Jest ona bardzo wielka i bardzo trudna: Bóg, który jest duchem, staje się człowiekiem. Ta prawda mimo swoich trudów jest tak bliska, jak bliskie jest poniekąd każde małe dziecko. Wielu z nas ma żywo w pamięci wigilie naszego dzieciństwa. I choć z reguły były one bardzo skromne czy wręcz ubogie, to jednak blask rodziny przynosił wzruszenie, szczęście, pokój... A działo się tak, bo z reguły do skromnie zastawionego stołu zasiadało wielu, bo dawne rodziny były wielodzietne. A dziś... mało stołów wigilijnych zastawionych jest skromnie czy ubogo, natomiast tych, którzy do nich zasiadają, jest coraz mniej. I radości może być dużo, ale tej, którą daje dziecko, nic nie zastąpi.

Kończąc proszę, byśmy nigdy nie naśladowali wspomnianej powyżej Adelajdy, przeciwnie, bądźmy apostołami życia, obrońcami każdego poczętego dziecka, nauczmy się cieszyć z każdego Bożego daru, jakim jest dziecko.

Moim Czytelnikom, wiernym i przygodnym, życzę pięknych, radosnych, spokojnych świąt Bożego Narodzenia. Niech Dziecię Jezus przyniesie nam w darze swoją miłość.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2005