Dyskryminowani

Tym, co mnie autentycznie oburza w tzw. paradach równości jest ideologizowanie odmienności homoseksualistów, ujawnianej przez nich samych i traktowanej jako wyznacznik tolerancji i demokracji. Pozwolę sobie raz jeszcze zauważyć, że nie znam osobiście przypadku, by ktoś odmówił homoseksualiście jakiejkolwiek pracy z tej racji, że jest homoseksualistą. Nie znam przypadku, by homoseksualisty...
Czyta się kilka minut

Tym, co mnie autentycznie oburza w tzw. paradach równości jest ideologizowanie odmienności homoseksualistów, ujawnianej przez nich samych i traktowanej jako wyznacznik tolerancji i demokracji. Pozwolę sobie raz jeszcze zauważyć, że nie znam osobiście przypadku, by ktoś odmówił homoseksualiście jakiejkolwiek pracy z tej racji, że jest homoseksualistą. Nie znam przypadku, by homoseksualisty nie obsłużono w restauracji czy sklepie.

Znam natomiast przypadki z ostatnich lat, gdy młodej kobiecie starającej się o pracę pracodawca zadał pytanie o plany macierzyńskie. Gdy słyszał, że kobieta istotnie chce w najbliższych miesiącach czy latach urodzić dziecko, kończył rozmowę. Wykluczenie z pracy, z racji pragnienia bycia matką, co komplikuje sytuację dla przedsiębiorcy (urlop macierzyński, wyłączenie matki z pracy), jest dziś powodem dyskryminacji na taką skalę, że pretensje środowisk homoseksualnych stają się paplaniną rozkapryszonych dzieci.

Problem realnej dyskryminacji to problem całego pokolenia ludzi w Polsce, którzy przepracowali uczciwie i rzetelnie, często w jednym zakładzie pracy, przeszło czterdzieści lat i wskutek transformacji ustrojowej żyją teraz w nędzy, podczas gdy ich pieniądze konsumują ludzie odpowiedzialni za miniony, jak to wielokrotnie mawiano w ostatnich latach, "zbrodniczy system".

Problem realnej dyskryminacji to problem takich ludzi jak twórca i były prezes "Optimusa", faktycznie i bezpardonowo dyskryminowany z racji swoich przekonań i zaangażowania religijnego.

Dyskryminowane pozostają ofiary stanu wojennego, które nie mogą doczekać się znamion sprawiedliwości, podczas gdy odpowiedzialni za zbrodnie pławią się w niebotycznych rentach kombatanckich.

Litanię można by jeszcze mnożyć i rozwijać. Za każdym jej wersetem stoi realna krzywda, ból, cierpienie, w przeciwieństwie do wyimaginowanych prześladowań pewnych środowisk, które gdyby nie szukały zaczepki, byłyby całkowicie ignorowane, niezauważone. Dyskryminacja tak naprawdę wiąże się z przestępstwem, zbrodnią wobec drugiego człowieka, a nie z pragnieniem wykrzyczenia swojej odmienności.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 50/2005