Podaruj samego siebie

Każdego roku święto patronalne ku czci św. Mikołaja w Janowcu Wlkp. gromadzi rzesze wiernych - zarówno mieszkańców tutejszej parafii, jak i licznie przybywających na to święto gości. Tegorocznym uroczystościom odpustowym, które odbyły się w ubiegłą niedzielą 4 grudnia br., przewodniczył abp Henryk Muszyński.



Św. Mikołaj to jeden z najbardziej znanych i "popularnych" świętych....
Czyta się kilka minut

Każdego roku święto patronalne ku czci św. Mikołaja w Janowcu Wlkp. gromadzi rzesze wiernych - zarówno mieszkańców tutejszej parafii, jak i licznie przybywających na to święto gości. Tegorocznym uroczystościom odpustowym, które odbyły się w ubiegłą niedzielą 4 grudnia br., przewodniczył abp Henryk Muszyński.

Św. Mikołaj to jeden z najbardziej znanych i "popularnych" świętych. Mało kto nie wie, kiedy obchodzone jest jego liturgiczne wspomnienie. Na dzień 6 grudnia oczekują bowiem nie tylko dzieci, ale również wielu spośród tych, którzy urodzili się nieco wcześniej. Biskup z Miry, często uwieczniany przez malarzy i rzeźbiarzy jako poczciwy i dobrotliwy starzec, jest patronem wielu wspólnot parafialnych, w tym aż 23 w archidiecezji gnieźnieńskiej. Jedną z nich jest parafia pw. św. Mikołaja w Janowcu Wlkp.

Podczas tegorocznych uroczystości odpustowych w Janowcu Wlkp., którym przewodniczył abp Henryk Muszyński, modlono się nie tylko za tutejszą wspólnotę, ale także za Kościół katolicki na Wschodzie. Nie zapomniano również o modlitwie w intencji szybkiego powrotu do zdrowia proboszcza tutejszej parafii, ks. kan. Ignacego Mączyńskiego, który od paru dni przebywa w szpitalu.

W wygłoszonej homilii abp Henryk Muszyński podjął refleksję nad prawdą o obecności Boga w ludzkim życiu. - Bóg nigdy nie opuścił człowieka i zawsze jest z nami. Chociaż droga naszego życia jest czasami niełatwa i naznaczona bolesnymi doświadczeniami, nie jesteśmy na niej nigdy osamotnieni - mówił arcybiskup gnieźnieński.

- Bóg wychodzi nam bowiem naprzeciw i na tej drodze pozwala słyszeć swój głos. On bardzo pragnie, by człowiek nie był samotny, bezdomny, by nie był pielgrzymem donikąd. Wysyła do nas również swoich posłańców, a wśród nich i św. Mikołaja, który w chrześcijańskiej tradycji jest znakiem gotowości dzielenia się i darowania samego siebie. Miarą miłości jest bowiem gotowość dzielenia się tym wszystkim, co otrzymaliśmy od odwiecznego Boga. Nie tylko naszymi zdolnościami, ale własnym życiem, czasem, obecnością. Nie tylko słowem i językiem, ale także konkretnym czynem. Słowa mogą przecież kłamać, życie jednak nie kłamie. I dlatego prosimy dziś naszego niebieskiego patrona, św. Mikołaja, aby ustawicznie uczył nas dzielić się tym, co zdobywamy pracą własnych rąk, bądź otrzymujemy. Dzielmy się zatem tym, co posiadamy, wychodząc naprzeciw potrzebom drugiego człowieka, pamiętając o nim w modlitwie. Dzielmy się również poświęcając swój czas i uwagę.

Po zakończeniu Mszy św. do zgromadzonych w kościele dzieci przybył jeszcze jeden niezwykły gość - św. Mikołaj. Wprawdzie musiał się tłumaczyć ze swojego spóźnienia i nieobecności na uroczystościach odpustowych, jednak najmłodsi ujrzawszy zawartość worka pełnego słodyczy, szybko mu wybaczyli i o nic już nie pytali…

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 50/2005