Logo Przewdonik Katolicki

5 - 10 grudnia

ks. Adam Adamski
Fot.

Poniedziałek, 5 grudnia Iz, 35,1-10; Łk 5,17-26 "Wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem" Sparaliżowany człowiek sam nie mógł zbliżyć się do Jezusa. Znaleźli się jednak "jacyś ludzie", którzy musieli być bardzo zdeterminowani, skoro zdobyli się na taką akrobację. Dzięki ich pomocy ten człowiek odszedł zdrowy, wielbiąc Boga. Adwent to czas przygotowania...

Poniedziałek, 5 grudnia
Iz, 35,1-10; Łk 5,17-26



"Wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem"

Sparaliżowany człowiek sam nie mógł zbliżyć się do Jezusa. Znaleźli się jednak "jacyś ludzie", którzy musieli być bardzo zdeterminowani, skoro zdobyli się na taką akrobację. Dzięki ich pomocy ten człowiek odszedł zdrowy, wielbiąc Boga. Adwent to czas przygotowania na przyjęcie Bożego daru. A może obok mnie jest ktoś "sparaliżowany" urazami, wstydem, przyzwyczajeniami, doświadczeniami życiowymi i sam nie jest w stanie zbliżyć się do uzdrawiającego źródła. Na ile jestem zdeterminowany by mu pomóc? A może to nie moja sprawa? Ale jeśli kocham...?

Wtorek, 6 grudnia
Iz 40,1-11; Mt 18,12-14



"Nie jest wolą Ojca waszego, żeby zginęło jedno z tych małych"

Kim jest dla mnie Bóg? Niektórzy wolą trzymać się na dystans wobec Boga, bowiem wydaje się im, że Bóg jedynie "czyha" na ich potknięcia lub w ogóle zabrania im być szczęśliwymi, proponując jedynie krzyż. Zabłąkana owca też poszła swoją drogą. Poszła, gdzie ją oczy poniosły... Poszła, bo się zagapiła? Poszła, bo tam było łatwiej? Nieważne. Po prostu zabłąkała się, a pasterz wytrwale jej szuka. Nasze drogi też są różne. W czasie Adwentu mam uświadomić sobie, że Bóg przychodzi do mnie nie po to, żeby mnie unieszczęśliwić, lecz bym mógł być bezpieczny.

Środa, 7 grudnia
Iz 40,25-31; Mt 18,28-30



"Uczcie się ode Mnie, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych"

Patrząc na siebie, trzeba by nieraz stwierdzić paradoksalnie, że ciągle podejmujemy wysiłki, zdobywamy się na wiele wyrzeczeń, żeby nam się lepiej żyło. Trud, ofiary, zagonienie, stresy to rzeczywistość, ale czy osiągamy efekt w postaci wymarzonego życia? Być chrześcijaninem to znaczy przyjąć taką koncepcję życia, jaką proponuje Jezus. Dobre wypełnienie obowiązków, realizacja życiowego powołania to jest to słodkie jarzmo i lekkie brzemię, ponieważ daje poczucie sensu i spełnienia. Czy chcę być uczniem Chrystusa, aby znaleźć pokój i ukojenie dla duszy?

Czwartek, 8 grudnia
Niepokalane Poczęcie NMP
Rdz 3,9-11; Ef 1,3-6.11-12; Łk 1,26-38



"Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię"

Maryja zajmuje w Bożym planie szczególne miejsce, ale obdarzona łaską bezgrzeszności od chwili poczęcia, nie jest jednak "marionetką" w ręku Boga. Zanim wypowie fiat, zmaga się z wyzwaniem wiary. Wówczas słyszy zapewnienie: "Duch Święty zstąpi na Ciebie...", to Boża sprawa, nie lękaj się. Każdy z nas jest do czegoś przez Boga powołany. Nieraz powątpiewamy w swoje możliwości. Ale przecież otrzymaliśmy dary Ducha Świętego w sakramencie bierzmowania, więc i do nas odnoszą się słowa: "moc Najwyższego osłoni cię..."; a zatem nie lękaj się powiedzieć fiat.

Piątek, 9 grudnia
Iz 48,17-19; Mt 11,16-19



"Jan: nie jadł ani nie pił"

Kto chce psa uderzyć, ten kij znajdzie mówi nasze przysłowie. Chrystusowe porównanie faryzeuszy i uczonych do rozkapryszonych dzieci, z powodu odrzucania Królestwa Bożego, niezależnie od tego, czy głosi je surowy Jan, czy łagodny Jezus, porusza podobny problem.
Kierując się urazami i przekonaniami, często jesteśmy głusi na argumenty. Adwentowe przygotowanie na przyjęcie objawiającego się Boga wymaga od nas otwartości i wyzbycia się uprzedzeń. A może wręcz szukam przysłowiowego "kija", by udowodnić sobie, że wierność przykazaniom nie ma sensu?

Sobota, 10 grudnia
Syr 48,1-4.9-11; Mt 17,10-13



"Eliasz już przyszedł, a nie poznali go"

Bóg nieustannie towarzyszy człowiekowi na ścieżkach jego życia. W różny sposób dzieli się darem swojej mądrości. Wszystko po to, "abyśmy mieli życie". Postawa człowieka wiary wymaga otwartości i wrażliwości na znaki czasu, aby rozpoznać w nich objawiającego się Boga. Często jednak przywiązujemy się do naszych oczekiwań i wyobrażeń związanych z przychodzącym do nas Panem. Wówczas narażamy się na "duchową ślepotę" i zawód niespełnionych nadziei. Czas adwentowej czujności to między innymi uwrażliwienie się na subtelną obecność Boga w naszej codzienności.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki