Profesor Hanna Kóčka-Krenz już od 1999 r. prowadzi badania w pobliżu kościoła Najświętszej...
Unikatową bullę z okresu pierwszych Piastów znalazł na poznańskim Ostrowie Tumskim, nieopodal katedry, zespół prof. Hanny Kóčki-Krenz z Instytutu Prahistorii UAM. Na bulli widnieje napis: DUX BOLEZLAUS. Oznacza to, że należała ona do króla Bolesława Śmiałego lub księcia Bolesława Krzywoustego.
Profesor Hanna Kóčka-Krenz już od 1999 r. prowadzi badania w pobliżu kościoła Najświętszej Maryi Panny na Ostrowie Tumskim. Do tej pory odkryła zespół pałacowo-sakralny z czasów pierwszych piastowskich władców.
Bulla to pieczęć, którą ówcześni władcy pieczętowali ważne dokumenty, gwarantując w ten sposób ich autentyczność. Znaleziona pieczęć zabezpieczała dokument, który wysłał do grodu Przemysława Bolesław Śmiały lub Bolesław Krzywousty. - Ustaliliśmy, że powstała nie później niż w latach trzydziestych XII wieku. A do tego czasu rządziło w Polsce tylko trzech władców o imieniu Bolesław - Chrobry, Śmiały i Krzywousty. Jednak uważam, że bulla nie należała do Chrobrego - mówi prof. Hanna Kóčka-Krenz.
Pieczęć wielkiej wagi
Bulla jest metalowa, co oznacza, że dokument wysłany przez polskiego władcę był szczególnej wagi. Częściej używane były mniej trwałe bulle z wosku. - Nie wiemy, kto był odbiorcą dokumentu, ale to z pewnością ktoś ważny, skoro Bolesław opatrzył go metalową pieczęcią. Być może adresatem był poznański biskup - zastanawia się prof. Kóčka-Krenz.
Bulla z metalu świadczyła też o wysokiej pozycji polskiego władcy. Takimi pieczęciami posługiwali się bowiem najwybitniejsi monarchowie ówczesnej Europy - papieże, cesarze i królowie. Napis po łacinie podkreśla, że polski władca i jego państwo były mocno związane z Europą Zachodnią.
Na jednej stronie bulli znajduje się książęca postać w szacie sięgającej do kolan; w jednej ręce trzyma włócznię św. Maurycego, a w drugiej tarczę. Napis DUX BOLEZLAUS nie pozostawia wątpliwości: jest to polski władca Bolesław. Na drugiej stronie znajduje się św. Wojciech, który trzyma pastorał i księgę (napis: ADALBERTUS).
Pieczęć zachowała się w nadzwyczaj dobrym stanie. Zakonserwowana pozostanie własnością Instytutu Prahistorii UAM. Poddana będzie też wszechstronnym badaniom, które pozwolą ustalić m.in. dokładny czas jej powstania. - Będzie dokładnie analizowany charakter pisma, charakter przedstawień, szczegóły wyobrażeń i symbolika. Zostanie też zbadany ołów, z którego ją wykonano - tłumaczy prof. Kóčka-Krenz. Jej kopię będzie można zobaczyć na wystawach.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











