Na plakacie wiszącym w gablocie ogłoszeń parafialnych katolickiego kościoła w czeskim mieście Sobotka, które odwiedziłem jakiś czas temu, odnalazłem takie słowa: "Katolicki kościół, był, jest i będzie pomnikiem sztuki, strażnikiem kultury, szkołą charakteru, przybytkiem żywego Boga". Znając historię i współczesność Kościoła, mogłem tylko stwierdzić, że to zdanie ma swój bardzo konkretny sens.
*
Katechizmowa definicja Kościoła określa go jako wspólnotę ludzi wierzących, którą założył Chrystus, aby pod przewodem papieża, przyjmując sakramenty, modląc się i czyniąc miłosierdzie, zdążała do zbawienia. Karty historii Kościoła są różne, jednak nie można podważyć ani przecenić jego wkładu w kulturę świata. Na całym świecie w milionach tabernakulów jest obecny Najświętszy Sakrament. Kościół, do którego należymy od chrztu św., ma wciąż te same korzenie, ten sam fundament. Natomiast jego "twarzą" jest twarz każdego z nas... O twarz dbamy najbardziej.
Problem, który widzę w Kościele w Polsce, to ciągle zbyt mała świadomość osobistej odpowiedzialności za wspólnotę wierzących; pojmowanie swojego życia, jako bardzo konkretnej cząstki życia tego Kościoła. Częste widzenie Kościoła tylko jako wspólnoty ludzi stanu duchownego. Kiedyś do biura parafialnego przeszedł młody człowiek z prośbą o zaświadczenie do chrztu. Z racji, że ów pan na Msze św. w ogóle nie chodził, co więcej, mieszkał z dziewczyną na sposób małżeństwa, mimo że nie zawarli sakramentu... i nie widział w tym problemu, nie otrzymał dokumentu, o który prosił. Zdenerwowany opuścił biuro ze słowami: "To ja taki Kościół...". Cóż, ten mężczyzna nie żyjąc nauką Kościoła, przestał się z nim identyfikować. Pozostał natomiast w jego wyobraźni Kościół jako coś usługowego. Chcę, składam ofiarę, otrzymuję... Jak dobrze, że nie!
Pan Jezus zbudował Kościół swój i o tym Kościele powiedział, że bramy piekielne go nie przemogą, czyli że był, jest i będzie... Cytowany napis ktoś umieścił w gablocie ogłoszeń katolickiej parafii w Czechach. W tym kraju Kościół stanowi mniejszość, rodzimych powołań ma bardzo mało, przeżywa duże trudności. Większość Czechów to ludzie niewierzący bądź wątpiący czy poszukujący. A jednak ci, którzy dziś stanowią Kościół w Czechach, na mocy chrztu i wiary, wiedzą, że: "Katolicky chram, byl je a bude...". Oby każdy z nas miał tę świadomość i do tego się przyczyniał.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








