Logo Przewdonik Katolicki

Srebrny jubileusz

Adam Suwart
Fot.

W tym miesiącu po raz kolejny wspominamy Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego oraz związek "Solidarność". Pretekstem do tego wspomnienia jest przypadający 19 września jubileusz Mszy św. transmitowanej przez Polskie Radio. Dwadzieścia pięć lat temu, w 1980 roku Prymas Polski podpisał dekret ustanawiający Kościelną Redakcję Mszy Świętej z kościoła pw. Św. Krzyża...

W tym miesiącu po raz kolejny wspominamy Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego oraz związek "Solidarność". Pretekstem do tego wspomnienia jest przypadający 19 września jubileusz Mszy św. transmitowanej przez Polskie Radio. Dwadzieścia pięć lat temu, w 1980 roku Prymas Polski podpisał dekret ustanawiający Kościelną Redakcję Mszy Świętej z kościoła pw. Św. Krzyża w Warszawie. Odtąd, aż do dziś wszyscy wierni, a szczególnie ludzie chorzy, starzy i niepełnosprawni, którzy z racji swego nie najlepszego stanu zdrowia nie mogą udać się do świątyni, łączą się w sprawowanej Eucharystii za pomocą radioodbiorników.



Myliłby się ten, kto by sądził, że pierwsze w Polsce transmisje Mszy św. za pomocą fal radiowych miały miejsce dopiero w 1980 roku. Tradycja ta zapoczątkowana została w okresie międzywojennym przez ówczesnego Prymasa Polski Augusta kardynała Hlonda. Miała wtedy jednak charakter okazjonalny - Polskie Radio transmitowało Mszę św. z poznańskiej archikatedry.

Początek transmisji


- Stała transmisja Mszy św. z różnych kościołów stolicy, w tym ze świątyni pw. Św. Krzyża, rozpoczęła się po zakończeniu II wojny światowej i trwała do 1949 roku. Objęła więc okres warszawskich rządów pasterskich kard. Hlonda i początek posługi w stolicy Prymasa Wyszyńskiego - mówi ksiądz Marek Białkowski, proboszcz parafii pw. Św. Krzyża w Warszawie i przewodniczący Redakcji Mszy Świętej w Polskim Radiu. Wkrótce, we wspomnianym 1949 r., na fali represji wobec Kościoła i katolickiego społeczeństwa Polski, władze komunistyczne zgasiły i to jedno z ostatnich świateł wolności. Wkrótce nastała ponura noc stalinizmu - więziono kapłanów, biskupów, a od 1953 r. samego Prymasa Wyszyńskiego. Jest dziś zrozumiałe, że w takich okolicznościach nie mogło być mowy o nadawaniu przez radio nie tylko Mszy św., ale też jakichkolwiek relacji z wydarzeń religijnych.

Naród upomniał się o Mszę św.


Taki stan rzeczy trwał aż do pamiętnego roku 1980, który dziś wielu Polaków wspomina z takim rozrzewnieniem. Wskutek zdarzeń zapoczątkowanych przez wybór na Stolicę Piotrową kardynała Wojtyły i powołanie NSZZ "Solidarność" w narodzie zrodził się nowy duch. Jednym z owoców tego duchowego i mentalnego przebudzenia stał się solidarnościowy postulat radiowej transmisji Mszy św., żywo popierany przez kard. Wyszyńskiego. Można z pewnym uproszczeniem powiedzieć, że podniosłe Eucharystie odprawiane dla strajkujących robotników Gdańska były wówczas zapowiedzią Mszy św. radiowej. Postulat zorganizowania Mszy św. przez radio dowodził komplementarności robotniczych żądań "Solidarności", gdzie obok potrzeb natury politycznej, obywatelskiej, socjalnej i ekonomicznej pojawiły się też oczekiwania i pragnienia duchowe. Rozumiał to doskonale Prymas Wyszyński, który nie szczędził heroicznych niekiedy wysiłków w zmaganiach z komunistami na rzecz realizacji tej inicjatywy. Później sam powołał Kościelną Redakcję Radiowej Mszy Świętej. Na początku, na mocy dekretu prymasa, Msze św. na falach eteru odprawiane były przez księży: bp. Józefa Zawitkowskiego, Alojzego Henela, Stefana Gwiazdowskiego, Jerzego Zalewskiego, Wiesława Kądzielę, Jerzego Howańczaka i Józefa Majkowskiego. W 1984 r. prymas Józef Glemp włączył w skład redakcji radiowej Mszy św. księży: Józefa Jachimczaka, Tadeusza Huka, Mirosława Paciuszkiewicza, Piotra Pawlukiewicza oraz o. Jacka Salija. Przewodniczącym Redakcji Mszy Świętej w Polskim Radiu był od 1994 r. ks. Alojzy Henel, później ks. Mieczysław Kozłowski, a od 2002 r. funkcję tę pełni ks. Marek Białkowski.

Pomoc dla strapionych


Od początku Msza św. "niesiona" przez fale radiowe była pociechą i duchowym pokarmem dla setek tysięcy ludzi cierpiących, przykutych do łóżek przez chorobę, pacjentów szpitali i hospicjów, a także dla wielu starszych i samotnych wiernych; osobom zdrowym i pełnosprawnym dawała pretekst do pogłębienia pobożności i kontemplacji słowa Bożego. W trudnych czasach schyłku PRL-u Msza św. radiowa przyczyniała się do wzrostu religijnej dojrzałości Polaków oraz trwania w wierze Chrystusowej i wierności Kościołowi. Do 1989 r. była to jedyna audycja religijna w kraju, w którym ponad 90 proc. społeczeństwa to katolicy. - Dziś, gdy sytuacja polityczna jest inna, Msza św. w radiu nie straciła bynajmniej na swoim znaczeniu - podkreśla ks. Marek Białkowski. - W każdej Eucharystii uczestniczy przy odbiornikach od 4 do 5 milionów wiernych. Do tego dochodzą ci, którzy słuchają retransmisji w Radiu Maryja - dodaje szef radiowej redakcji Mszy św. Po dwudziestu pięciu latach trzeba uznać, że radiowa Msza św. jest kolejnym udanym przedsięwzięciem niezapomnianego Prymasa Wyszyńskiego, wspartym przez zaangażowanie kapłanów na przestrzeni lat związanych z tą formą nabożeństwa; przedsięwzięciem wzmocnionym uporem działaczy "Solidarności" oraz żarliwą wiarą Polaków, w tym tych najsłabszych - chorych, niepełnosprawnych i opuszczonych.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki