Wyjątkowo wielu narzeczonych pragnie w tym roku zawrzeć sakramentalny związek małżeński. Trzeba się z tego cieszyć, ale i dobrze ich przygotować. W ramach takiego właśnie przygotowania kilka razy spotykałem się z Eweliną i Michałem. Chłopak był religijnie bardzo zaniedbany. Nie ukończył katechezy w zakresie podstawowym, nie miał sakramentu bierzmowania. Wykazując maksimum mojej dobrej woli, postanowiłem mu pomóc. Jednym z zadań, które musiał wykonać, było pamięciowe opanowanie tzw. małego katechizmu, zresztą w skróconej wersji. Konkretnego dnia przyszedł z narzeczoną, by odpowiedzieć na kilka pytań wcześniej podanych. Pierwsze brzmiało: proszę odmówić "Ojcze nasz". Michał zaczął dobrze, jednak po "...i odpuść nam nasze winy", utknął. Nie mógł sobie przypomnieć dalszych słów tej modlitwy. Zdziwiony umówiłem się z narzeczonymi na kolejne spotkanie.
*
Jesteśmy po pierwszym dzwonku nowego roku szkolnego. Dzieci i młodzież rozpoczynają zdobywanie wiedzy, także tej katechetycznej. Ma ona swój szczególny charakter, bo jej celem jest poznawanie Boga i wiara w Niego. Bez tej wiedzy trudno o głęboką, żywą wiarę. Św. Paweł napisał: "Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa" (Rz 10,17). Szkolna katecheza to przede wszystkim słuchanie... dalej, dyskusja, rozważanie, stawianie pytań, dochodzenie do rozumienia tego, co się usłyszało. Można mieć przeświadczenie, że około 10 lat katechizowania powinno być dostatecznym przekazem najważniejszej wiedzy o Bogu i Kościele. Bynajmniej... Dopiero ta katechetyczna wiedza, połączona czy wyrażona w regularnym życiu sakramentalnym, daje wiarę, która jest mocą dobrego życia i prowadzi do zbawienia.
Współcześnie spotykamy coraz więcej osób, które z jednej strony przyznają, że są ludźmi wierzącymi, z drugiej zaś nie znają modlitwy "Pod twoją obronę" czy nie potrafią wymienić głównych prawd wiary albo przykazań kościelnych. Wspomniany powyżej kandydat do małżeństwa nie dysponuje elementarną wiedzą o wierze, bo... od lat się nie modli. Nigdy nie przypuszczałem, że mogę kiedyś spotkać człowieka wierzącego, który nie umie zwykłego "Ojcze nasz" A jednak... Rodzi się dramatyczne pytanie: jaka więc może być jego wiara, skoro jest taka wiedza?
Zachęcam z całego serca i duszy, kochajmy Boga także całym umysłem. Chętnie i z wiarą czytajmy o Bogu, słuchajmy o Nim, byśmy nigdy się nie zająknęli, gdy przyjdzie nam mówić do Niego zwykłe "Ojcze nasz''...
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








