Rola pamięci

Wracam raz jeszcze do obaw związanych z budowaniem IV RP. Jedną z największych, jakie się pojawiają, jest upiór lustracji. Wielu autorów (ostatnio Adam Michnik) przestrzega przed działaniami lustracyjnymi. Autorzy ci powołują się przy tym na rozliczne argumenty i autorytety, wciągając w swoje teorie i postulaty także osobę i myśl Jana Pawła II.

Rzecz w tym, że dzisiejsze zło i mankamenty...
Czyta się kilka minut

Wracam raz jeszcze do obaw związanych z budowaniem IV RP. Jedną z największych, jakie się pojawiają, jest upiór lustracji. Wielu autorów (ostatnio Adam Michnik) przestrzega przed działaniami lustracyjnymi. Autorzy ci powołują się przy tym na rozliczne argumenty i autorytety, wciągając w swoje teorie i postulaty także osobę i myśl Jana Pawła II.

Rzecz w tym, że dzisiejsze zło i mankamenty lustracji, o czym ci sami autorzy nie wspominają ani słowem, mają swoje bardzo konkretne i jednoznaczne źródło. Jest nim doktryna i praktyka "grubej kreski". Niezależnie nawet od intencji T. Mazowieckiego, "gruba kreska" stała się przede wszystkim i wyłącznie narzuconą amnezją. Ta zaś pozwoliła wielu politykom działającym "w imię przyszłości" zbyt łatwo zapomnieć o przeszłości. Ba, mówienie o przeszłości stało się nie tylko wyrazem anachronizmu, zagrożenia polskiej racji stanu, ale wręcz także wyrazem zaprzeczenia chrześcijaństwa (i jego pojednania)! Rzecz w tym, że nic podobnego! Przeszłość i pamięć o niej są, jak przypomniał w swojej testamentalnej książce właśnie Jan Paweł II, fundamentem tożsamości, budowania tego, co dziś i tego, co jutro.

Próby chrystianizacji "grubej kreski" i chrystianizacji odejścia od sprawiedliwości wydają się również - delikatnie mówiąc - wątpliwe. Czymś innym nieco jest porządek duchowy, a czym innym porządek społeczny, prawny. Przebaczenie, okazane w sercu, nie zwalnia z powinności rozliczenia publicznego. Można powiedzieć, że przebaczenie broni przed zemstą, ale umożliwia zarazem sprawiedliwość.

W przeciwnym wypadku mamy do czynienia z tym, co mamy - to znaczy z ewidentną i dosłownie wołającą w tej sytuacji o pomstę do nieba - niesprawiedliwością. Powoduje ona, że do dziś pozostają nierozliczeni sprawcy największej tragedii narodowej lat osiemdziesiątych - wojny narodowej, a jej ofiary nie zyskały nawet należytej im pamięci.

Raz jeszcze pragnę podkreślić, że w moim przekonaniu problem dekomunizacji i lustracji nie jest problemem zemsty, ale sprawiedliwości. Ta zaś jest i może być fundamentem miłości społecznej.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2005