Stopem do nieba

Zostałem poproszony o radę w trudnej sprawie. Chodziło o zachęcenie kogoś do pojednania się z Bogiem, a dzięki temu także o zgodę w rodzinie. Doradziłem, jak umiałem najlepiej. Skutek był taki, że po wielu latach Ewelina zgodziła się pojechać do spowiedzi, do umówionego księdza, cenionego spowiednika. Mąż obiecał podwieźć żonę. Wszystko dobrze się zapowiadało. Samochód ruszył,...
Czyta się kilka minut

Zostałem poproszony o radę w trudnej sprawie. Chodziło o zachęcenie kogoś do pojednania się z Bogiem, a dzięki temu także o zgodę w rodzinie. Doradziłem, jak umiałem najlepiej. Skutek był taki, że po wielu latach Ewelina zgodziła się pojechać do spowiedzi, do umówionego księdza, cenionego spowiednika. Mąż obiecał podwieźć żonę. Wszystko dobrze się zapowiadało. Samochód ruszył, ale... w drodze Ewelina tak się pokłóciła z mężem, że z niego wysiadła. Zła na wszystko, usiłowała zatrzymać jakikolwiek pojazd. Bezskutecznie. Czekanie na okazje trwało... dwie godziny. Gdy Ewelina traciła już resztki nadziei, jeden z samochodów zatrzymał się. Kierowca zaprosił ją do środka. Kobieta czuła potrzebę wyrzucenia z siebie wszystkiego, wypowiedzenia się przed kimkolwiek. Kierowca okazał się bardzo cierpliwym słuchaczem. Ewelina mówiła wszystko, także to, że jechała do spowiedzi, do której się przełamała po latach. Jakże wielkie było jej zdziwienie, gdy usłyszała: "jestem księdzem, jeśli pani sobie życzy, mogę wyspowiadać". Ewelinę zamurowało... "pan jest księdzem?" - zapytała. "Tak, jestem księdzem, wykładowcą w seminarium". Samochód zatrzymał się. Nastąpiła spowiedź.

*

Nie roszczę sobie żadnych zasług w tym cudzie spowiedzi po latach i splocie niezwykłych wydarzeń, które temu towarzyszyły. Pragnę jednak zwrócić uwagę na jedno. W wielu rodzinach, nawet tych zwanych bardzo porządnymi, jest ktoś nam bliski, ale od Boga daleki. Jest to często związane z brakiem życia sakramentalnego. Szczególnie z brakiem spowiedzi. Osoby, które nie korzystają z sakramentu pokuty, nie tak łatwo otwierają się na Boże Miłosierdzie. Co w takiej sytuacji robić? Osoba, która prosiła mnie o radę, spowiada się często. Stąd radość z łatwego korzystania z tego sakramentu. Miłość do kogoś bliskiego z rodziny i modlitwa doprowadziły, mimo przeszkód, do pojednania się z Bogiem i w rodzinie. Jeśli dla nas spowiedź, Komunia św. będą prawdziwą radością serca i słońcem duszy, to będziemy chcieli się tym dzielić z tymi, których kochamy. Nie jest to łatwe, ale jest możliwe.

W czasie wakacji i urlopów odwiedzamy swoich bliskich. Może będziemy dla nich świadkami radości płynącej z Bożego Miłosierdzia i drogą, która do Niego prowadzi...? Jeśli nasze ułomne, ludzkie działania poprzedzimy serdeczną, wytrwałą modlitwą, to Pan Bóg coś wymyśli, by naszych bliskich doprowadzić do siebie. Gdy Ewelina pokłóciła się ze swoim mężem i wysiadła z auta, wydawało się, że szatan wszystko popsuł. A jednak nie... Pan Bóg zawsze zwycięża, bądźmy Jego dobrymi narzędziami...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2005