Logo Przewdonik Katolicki

Za czy przeciw Bogu

Ks. Zbigniew Morawiec SCJ
Fot.

Jesteśmy świadkami dokonującego się przejścia od kultury chrześcijańskiej do agresywnego sekularyzmu, nierzadko naznaczonego nietolerancją - twierdzi w opublikowanym niedawno przez włoską "La Repubblica" wywiadzie kardynał Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary. Kardynał jest nie tylko autorem obszernych dzieł teologicznych, ale też wnikliwym obserwatorem zmian zachodzących...

Jesteśmy świadkami dokonującego się przejścia od kultury chrześcijańskiej do agresywnego sekularyzmu, nierzadko naznaczonego nietolerancją - twierdzi w opublikowanym niedawno przez włoską "La Repubblica" wywiadzie kardynał Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary. Kardynał jest nie tylko autorem obszernych dzieł teologicznych, ale też wnikliwym obserwatorem zmian zachodzących na Starym Kontynencie, przede wszystkim w obszarze szeroko rozumianej kultury.



Symbolicznymi już wydarzeniami ilustrującymi agresywną ideologię sekularystyczną są dwa przypadki: skazanie w Szwecji na miesiąc więzienia protestanckiego pastora, który w oparciu o fragment z Pisma Świętego napiętnował homoseksualizm i negatywne zaopiniowanie kandydatury na członka Komisji Europejskiej znanego filozofa włoskiego Rocco Buttiglione. W czasie przesłuchania w Strasburgu nie zawahał się on stwierdzić, że homoseksualizm jest przejawem nieładu moralnego i skrytykował propozycję zrównania w prawach związków osób tej samej płci z tradycyjnym małżeństwem.

Słuszne prawo władzy



Władza świecka stara się zabezpieczyć swój laicki charakter i ma do tego słuszne prawo. Model państwa teokratycznego nie jest również tym, za którym opowiadałby się Kościół. Zgodnie z nauczaniem ostatniego Soboru "wspólnota polityczna i Kościół są, każde na własnym terenie, od siebie niezależne i autonomiczne" ("Konstytucja Duszpasterska o Kościele w Świecie Współczesnym" 76).
Biskupi najbardziej chyba wrażliwego na punkcie świeckości kraju - Francji, w liście duszpasterskim z 1997 roku, uznali, że prawo o rozdziale Kościoła i państwa było "instytucjonalnym rozwiązaniem, które dało katolikom francuskim możliwość bycia lojalnymi obywatelami" i potwierdzili, że laickość przyniosła dobre efekty.

Na jakie państwo się godzić



Można w tym miejscu zapytać: jakie rozumienie świeckości jest do zaakceptowania dla wierzącego, który chce być równocześnie lojalnym obywatelem? Według kardynała Ratzingera, świeckość winna stwarzać gwarancję dla wolności religijnej. Państwo nie narzuca żadnej religii, ale stwarza przestrzeń dla każdej z nich, pozwalając, aby włączały się pozytywnie w budowanie życia społecznego.

Skąd bierze się nieufność



Skąd więc się bierze ta dziwna nieufność i podejrzliwość wobec wszelkiego pierwiastka religijnego, zwłaszcza wobec katolicyzmu? Prawdopodobnie z faktu, że w mentalności współczesnego człowieka Zachodu to co świeckie zostało ustawione w zdecydowanej opozycji wobec tego, co religijne. Ukształtowany został obraz dwóch obozów zazdrośnie strzegących swojego terytorium, co więcej, starających się je poszerzyć kosztem drugiego.
Takie dualistyczne ujmowanie rzeczywistości ludzkiego świata jest z gruntu fałszywe. Manichejskie widzenie świata, proponujące łatwe rozwiązanie najtrudniejszego pytania, jakie stawia sobie człowiek: "dlaczego i skąd zło?", nie przestaje być pokusą również naszych czasów. Jej pożywką pozostaje nieodmiennie fałszywy obraz Boga, a stąd i fałszywa wizja religii.

Jak mówić o Bogu



Jakim więc językiem mówić o Bogu dzisiaj? Jakim językiem przedstawić niezmienne orędzie ewangeliczne? Kardynał Ratzinger ujmuje to krótko: chrześcijaństwo opowiada historię miłości Boga do ludzi. Jeśli to zrozumiemy, wszystko inne stanie się jaśniejsze. Ta historia naznaczona jest wielokrotnie powtarzającym się dramatem ludzkiej niewierności, czasami otwartego buntu. Ale wszystko to nie zmienia fundamentalnego nastawienia Boga do człowieka, które nieodmiennie wyraża się w wiernej miłości.

Kluczem Wcielenie Chrystusa



Historia tej miłości znalazła swój punkt kulminacyjny we Wcieleniu. Kluczem do wniknięcia w tajemnicę Boga i do prawidłowego odczytania w jej świetle tajemnicy przeznaczenia człowieka i kosmosu jest osoba Jezusa Chrystusa. Dlatego Ojciec Święty Jan Paweł II, na początku swojego pontyfikatu, kiedy jeszcze w wielu państwach świata obowiązywał dekret o nieistnieniu Boga, a religia nazywana była "opium dla ludu", apelował, aby "otworzyć drzwi Chrystusowi".
Nie czynił przecież tego, kierując się ukrytymi motywami politycznymi. Czynił tak w trosce o człowieka, w przekonaniu, że "człowieka (...) nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może sam siebie do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie".

Zakorzenienie w Chrystusa



Kościół zawsze stoi po stronie człowieka. Broni godności ludzkiej osoby i czyni to nie dla innej racji, jak tylko z tej podstawowej przyczyny, że uznaje istnienie porządku transcendentnego, w ramach którego Bóg Stwórca powołał do istnienia świat i człowieka, który jest przedmiotem Jego miłości uwierzytelniającej się poprzez Krzyż.
Nasze zakorzenienie w Chrystusie określa kontur duchowy naszych osobistych dziejów i dziejów naszej Ojczyzny. W wolności serca możemy dokonywać wyborów. Nasze zaś wybory i rozstrzygnięcia dokonują się w łączności z żywą tradycją narodu. Ta tradycja rozbrzmiewa przez wieki słowami Chrystusa, świadectwem Ewangelii, chrześcijańską kulturą, obyczajem zrodzonym z wiary, nadziei i miłości. To wielkie wspólne dobro, duchowe dziedzictwo przekazane nam przez tych, którzy byli przed nami.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki