Każda osoba zakonna ma swoją historię powołania. Nieraz jest to historia pełna niezwykłych wydarzeń i przeżyć, kiedy indziej obejmuje ona życiorys prosty, ukryty przed światem, na pozór bezbarwny i monotonny. W rzeczywistości jednak człowiek idący za głosem...
Każda osoba zakonna ma swoją historię powołania. Nieraz jest to historia pełna niezwykłych wydarzeń i przeżyć, kiedy indziej obejmuje ona życiorys prosty, ukryty przed światem, na pozór bezbarwny i monotonny. W rzeczywistości jednak człowiek idący za głosem powołania zakonnego decyduje się na życie urozmaicone i złączone z wielkimi wyzwaniami i wymaganiami.
Z Bożej inicjatywy
Chrystus dał mi poznać, że to nie ja Go wybrałem, ale On mnie wybrał i przeznaczył do pełnienia konkretnych zadań w Kościele. Gdy byłem małym dzieckiem, moja mama mówiła, że będę księdzem. Wyczuwała to jakby instynktownie. Gdy byłem w pierwszej klasie szkoły podstawowej, przyszedł do nas pewnego dnia ojciec katecheta i poprosił wychowawczynię, by zaproponowała kogoś na ministranta. Nauczycielka wskazała na mnie. Dlaczego ja? - dziwiłem się w duchu. Przed ukończeniem szkoły podstawowej opiekun ministrantów zachęcał mnie, bym wstąpił do Niższego Seminarium. Nie skorzystałem z tej rady i rozpocząłem naukę w liceum.
Dobrze pamiętam pięciodniową wycieczkę w okresie letnim do Wyższego Seminarium Duchownego w Obrze. Miałem wtedy szesnaście lat i ukończoną drugą klasę licealną. Znalazłem się w piętnastoosobowej grupie ministrantów, nad którymi miał pieczę ojciec oblat. Zwierzyłem się wówczas kilku kolegom, że po szkole tutaj wstąpię. Oni mówili, że też to uczynią. I tak też później się stało, moim śladem podążyło trzech młodszych kolegów.
Bóg dał mi szczęśliwy nowicjat i prowadził bez większych problemów przez lata seminaryjnych studiów. Śluby zakonne i święcenia to najcenniejsze dary z tego okresu. Potem była praca w dużej parafii z młodzieżą, studia, praca w Niższym Seminarium, nowicjacie, w administracji prowincjalnej oraz w Wyższym Seminarium. Bóg dał mi okazję do formowania tych, których powoływał, a równocześnie stworzył mi wspaniałe warunki do pogłębiania drogi doskonałości. W życiu zakonnym przeżyłem już 35 lat i mogę powiedzieć, że poznałem i odczułem smak Bożego piękna, Bożej miłości i dobroci; wiem też trochę, co to ciężar krzyża i czym jest pragnienie Bożego Królestwa. Życie zakonne uważam za wielki dar i szczególną łaskę.
Najlepsze środowisko
Żyjąc kolejno w kilku zakonnych wspólnotach, nigdy nie straciłem przekonania, że jest to najlepsze środowisko, gdy chodzi o możliwość realizacji drogi świętości. Wędrowanie na co dzień z Chrystusem i pod opieką Niepokalanej to pewna droga prowadząca do szczęścia w wymiarze doczesnym i wiecznym. Szczęście takie stało się w pełni udziałem świętych zakonników i zakonnic. Niektórzy z nich są mi bardzo bliscy i często korzystam z ich doświadczenia, przemyśleń i wstawiennictwa.
Św. Eugeniusz de Mazenod, Założyciel Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w przedmowie do Konstytucji napisał, że zakonnicy "muszą rzetelnie pracować, aby stać się świętymi (...). Muszą całkowicie wyrzec się siebie, a troszczyć się jedynie o chwałę Bożą i dobro Kościoła, o zbudowanie i zbawienie dusz (...). Muszą bez przerwy pracować nad tym, aby stać się pokornymi, łagodnymi i posłusznymi, miłującymi ubóstwo, pokutującymi i umartwionymi". Podobne zalecenia do osób zakonnych kierowali inni założyciele.
W Adhortacji apostolskiej "Vita consecrata" Papież Jan Paweł II powiada, że życie konsekrowane "jest darem Boga Ojca udzielonym Jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego. Dzięki profesji rad ewangelicznych charakterystyczne przymioty Jezusa - dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo - stają się w pewien swoisty i trwały sposób "widzialne" w świecie, a spojrzenie wiernych zwraca się ku tajemnicy Królestwa Bożego, które jest obecne w historii, ale w pełni urzeczywistni się w niebie" (n. 1).
Błogosławieństwo dla świata i Kościoła
Konsekracja zakonna jest to całkowite poświęcenia się Bogu. W pierwszym rzędzie polega ona jednak na inicjatywie Boga, który każe zostawić wszystko i pójść za Nim. Życie konsekrowane, gdy jest autentycznie przeżywane przez osoby zakonne, staje się błogosławieństwem dla świata i Kościoła. Konsekrowana czystość jest dowodem na to, że moc Boża może dokonać w człowieku wielkich rzeczy, a dla świata jest znakiem kompromitującym bałwochwalczy kult instynktu i zmysłowości. Ślubowane ubóstwo jest świadectwem, że są ludzie, dla których największą wartość przedstawia Bóg. Jest ono sprzeciwem wobec żądzy posiadania i kultu mamony. Ślub posłuszeństwa bazuje na przykładzie posłuszeństwa Chrystusa wobec Ojca. Sprzyja on wolności i postawie służebnej. Jest też znakiem sprzeciwu wobec indywidualizmu i żądzy panowania.
Najlepszym gruntem do realizacji rad ewangelicznych jest wspólnota. Dnia 2 lutego 1994 r. Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego wydała dokument "Życie braterskie we wspólnocie", gdzie podkreślono, że "osobista realizacja zakonników i zakonnic dokonuje się we wspólnocie" (n. 25). Wspólnotę zaś buduje Eucharystia, wspólna modlitwa, przede wszystkim Liturgia Godzin i korzystanie z sakramentu pojednania. Celem osób konsekrowanych ma być wspólne dążenie do doskonałości. Trzeba tu pamiętać, że "wspólnota bez mistyki nie ma duszy, natomiast bez ascezy nie ma ciała" (n. 23).
Wszyscy mamy jeszcze żywo w pamięci niedawną beatyfikację Matki Teresy z Kalkuty. Zakonnica ta jest dla nas widzialnym znakiem, że realizacja rad ewangelicznych w stopniu heroicznym jest w dzisiejszym świecie nie tylko możliwa, ale i bardzo temu światu potrzebna.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








