Logo Przewdonik Katolicki

"Dziesięć przykazań i dwanaście praw"

Krzysztof Ołdakowski SJ
Fot.

Rok liturgiczny kończy się Uroczystością Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Została ona wprowadzona w czasie rozkwitu ideologii totalitarnych, które rościły sobie prawo do panowania nad światem i nad człowiekiem. Stosunkowo łatwo jest nazwać te formy totalitaryzmu, które codziennie pochłaniają życie niewinnych ludzi poprzez akty terroru i nienawiści. Ale istnieje jeszcze ten zakamuflowany,...

Rok liturgiczny kończy się Uroczystością Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Została ona wprowadzona w czasie rozkwitu ideologii totalitarnych, które rościły sobie prawo do panowania nad światem i nad człowiekiem. Stosunkowo łatwo jest nazwać te formy totalitaryzmu, które codziennie pochłaniają życie niewinnych ludzi poprzez akty terroru i nienawiści. Ale istnieje jeszcze ten zakamuflowany, który podejmuje różne próby zawładnięcia umysłami ludzkimi. Obok naszego sanktuarium znajduje się teraz duży billboard z napisem: "Bądź sobą: masz dziesięć przykazań i dwanaście praw". Przykazań jest mniej i napisane są mniejszymi literami, natomiast na liście praw znajdują się zasady obecne we wszystkich kodeksach etycznych: prawo do wolności i bezpieczeństwa jednostki, prawo do prywatności itp.
Sformułowanie wielu praw jest jednak dwuznaczne, bo co będzie, kiedy staną one w sprzeczności z powinnościami. Same prawa bez przykazań wcześniej czy później zaowocują rozpanoszeniem się kultury śmierci w różnych przejawach: strachem przed wyjściem na ulicę, eliminowaniem słabych i walką pseudokibiców z postronnymi przechodniami. Gorzkie owoce tej propozycji na życie zbieramy już dzisiaj.
Kościół kieruje nasze myśli na powtórne przyjście Pana w chwale. Słyszymy dużo o katastrofach kosmicznych, trzęsieniach ziemi i wojnach. Żyjemy w czasach ostatecznych. Co te opisy mają nam do przekazania? Po pierwsze mówią nam, że nasze życie na ziemi zawsze będzie naznaczone jakimś bolesnym brakiem i niespełnieniem. Nasz świat jest niedokończony. Taka jest jego natura. Dlatego nie jesteśmy tutaj w pełni u siebie i nie możemy czuć się szczęśliwi do końca. W słowach liturgii o burzeniu i ruinach nie chodzi o budzenie niechęci do życia, czy do budowania własnych domów, ale o ukierunkowanie zasadniczej troski człowieka na dobra trwałe, które mogą oprzeć się przemijaniu. Do tych wartości zaliczam także te, które znajdują się na liście dwunastu praw: wolność osobista, ale zawsze w powiązaniu z wolnością drugiego, następnie prawo do decydowania: czy i kiedy mieć dzieci, oczywiście pod warunkiem, że ich prawa także będą respektowane.
Druga lekcja, której udzielają nam opisy eschatologiczne, to nabieranie właściwego dystansu do problemów, które pochłaniają nas w codzienności. Od kilku tygodni tematem wiodącym jest komisja do zbadania tzw. "sprawy Orlenu". Przyznam się szczerze, że jestem już osobiście znudzony tym tematem. Nie elektryzuje mnie nawet to, co powie przed komisją sejmową najbogatszy Polak. Nie chodzi mi o bagatelizowanie problemów. Wyjaśnienie afer oraz tajemniczych powiązań świata biznesu i polityki jest ważne w budowaniu praworządnego państwa. Tylko czy naprawdę od tego zależy zbawienie świata? Nawet jeśli dojdzie do przesłuchania najważniejszych bohaterów afery, to czego większego dowiemy się od nich niż to, co kieruje do nas Król nad królami, jedyny prawdziwy Pan nieba i ziemi: "Jam zwyciężył świat". W tym zapewnieniu jest nasza przyszłość. Żyjmy bardziej tym, co przynosi nam nadzieję i nadaje ostateczny sens naszym dniom.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki