Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę

Gdy mowa o pieniądzach, bardzo często rodzą się jakieś nieporozumienia. Gdy oprócz tego mówi się jeszcze o pieniądzach i Kościele, atmosfera staje się naprawdę gorąca, a na twarzach pojawiają się rumieńce. Najczęściej oczywiście u tych, którzy na tacę nic nie dają.



Gdy jakiś czas temu konsekrowano monumentalną świątynię w Licheniu, od razu podniosły się głosy, jak "lepiej"...
Czyta się kilka minut
Gdy mowa o pieniądzach, bardzo często rodzą się jakieś nieporozumienia. Gdy oprócz tego mówi się jeszcze o pieniądzach i Kościele, atmosfera staje się naprawdę gorąca, a na twarzach pojawiają się rumieńce. Najczęściej oczywiście u tych, którzy na tacę nic nie dają.

Gdy jakiś czas temu konsekrowano monumentalną świątynię w Licheniu, od razu podniosły się głosy, jak "lepiej" można by wykorzystać miliony złotych włożone w tę budowlę, jak wiele dobrych dzieł dałoby się podjąć czy ilu biednych nakarmić. Licheński kościół z wielu względów mi się nie podoba, jestem jednak przekonany, że to przedsięwzięcie, naprawdę niezwykłe, jest wyrazem wiary szczerej i prostej, która między innymi w ten sposób, poprzez drobne ofiary, podobne do ofiary ewangelicznej ubogiej wdowy, zdobywa sobie "skarb, który nie niszczeje". Oczywiście świątynie zbudowane przez ludzi niszczeją i przemijają, ale za każdą cegłą i każdym kamieniem kryje się wysiłek i ofiarność człowieka, który śpiewa z głębi serca: "Tobie, Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki".

Podpowiedzi, gdzie "będzie lepiej" dać pieniądze powracają i z pewnością będą powracały. Pokusa, by widzieć tylko doczesność i miejsce chrześcijan na tym świecie istnieje bowiem od samego początku. Nawet wobec Pana Jezusa, gdy kobieta namaszczała Go drogim olejkiem, mówiono w podobny sposób: "Przecież można było drogo to sprzedać i rozdać ubogim" (por. Mt 26,6-13, Mk 14,3-9).

Troska o sprawy doczesności jest na pewno szalenie istotna, tym niemniej musimy pamiętać, że sprawy tego świata są drogą do wieczności. Nie można więc w prosty sposób wybierać, mówiąc: "albo - albo". Kościół nie zamyka swej misji w doczesności i dlatego spogląda także ku tym trzosom, które nie niszczeją, mówiąc: "i to - i tamto".

Stąd właśnie, słysząc w Ewangelii wezwanie: "Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę", musimy dostrzegać także ten wymiar ofiary, który kieruje nas bezpośrednio ku Panu Bogu. Trzeba to czynić zwłaszcza, gdy dostrzegamy, że idea dobroczynności nie bierze się z czystych intencji, ale z chorej zazdrości, a niekiedy nawet nienawiści do wszystkiego, co Boże. My idziemy drogą wiary, na której w najrozmaitsze sposoby można oddawać chwałę dobremu Bogu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2004