Logo Przewdonik Katolicki

Z czym przychodzi ten biskup…?

Katarzyna Jarzembowska
Fot.

Ingres, czyli uroczyste wprowadzenie nowego biskupa do katedry, rozpoczął się od procesji uliczkami Starego Miasta, w której uczestniczyli zaproszeni goście. Najstarsza bydgoska świątynia, która od 25 marca br. stała się katedrą nowej diecezji już dawno nie podejmowała tak wielu dostojników kościelnych i świeckich. Na ingres przybyli księża biskupi z: Wrocławia, Gniezna, Elbląga,...

Ingres, czyli uroczyste wprowadzenie nowego biskupa do katedry, rozpoczął się od procesji uliczkami Starego Miasta, w której uczestniczyli zaproszeni goście. Najstarsza bydgoska świątynia, która od 25 marca br. stała się katedrą nowej diecezji już dawno nie podejmowała tak wielu dostojników kościelnych i świeckich. Na ingres przybyli księża biskupi z: Wrocławia, Gniezna, Elbląga, Torunia, Włocławka, Pelplina, Koszalina, Świdnicy oraz liczni kapłani z nowej diecezji bydgoskiej. Nie zabrakło także przedstawicieli władz państwowych i samorządowych z Bydgoszczy i województwa kujawsko-pomorskiego. Swojego biskupa przywitały także tłumy bydgoszczan.
Z czym przychodzi ten biskup do swojej diecezji? - zwrócił się do wiernych bp Jan Tyrawa. - W wymiarze duchowym przychodzi z przesłaniem, które kilkanaście lat wcześniej wypisał w swoim herbie: "Ave Crux, Spes Unica", witaj Krzyżu, jedyna nadziejo." Dlaczego właśnie Krzyż? Czy można nim podbijać współczesny świat? Podejmując refleksję nad tajemnicą Krzyża, nowy biskup bydgoski wskazał na niezwykle wymowne powiązanie tej prawdy z doświadczeniem Krzyża, które stało się udziałem patronów diecezji bydgoskiej: Matki Bożej Pięknej Miłości oraz błogosławionego Michała Kozala, biskupa -męczennika. Ważnym punktem uroczystości było wręczenie nowemu Ordynariuszowi pastorału, który symbolizuje pasterską troskę o powierzoną sobie owczarnię.
Nie narodziła się z próżni…
W swojej homilii ks. bp Jan Tyrawa przypomniał, że Wielki Jubileusz chrześcijaństwa ponownie przypomniał o powszechnym powołaniu do świętości. - To powołanie musimy podjąć wszyscy i systematycznie realizować. W swoim słowie ks. bp Tyrawa nawiązał także do historii Kościoła w Bydgoszczy. - Diecezja bydgoska nie narodziła się z próżni, tu był i działał Kościół w ramach Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Do tej tradycji trzeba nam ciągle nawiązywać. Wiem, że w kształtowaniu tożsamości Kościoła gnieźnieńskiego bardzo mocno akcentowano miejsce i rolę laikatu w Kościele i świecie, katechezę dorosłych - jako jedną z form nowej ewangelizacji. Jest to trafne i słuszne. Poprzez wiernych świeckich Kościół może być obecny w świecie i w nim wypełniać swoją misję, dla której został ustanowiony. Nowy Ordynariusz wskazał również na misję Caritas oraz posługę Akcji Katolickiej w upowszechnianiu nauki Ojca Świętego. Wielkim wyzwaniem dla biskupa bydgoskiego jest duszpasterstwo młodzieży - jej chrześcijańska inicjacja oraz przygotowanie do życia w rodzinie i w społeczeństwie. Biskup Jan Tyrawa podkreślił konieczność rozbudowy "bazy gospodarczej", w której znajdą swoje miejsce diecezjalne instytucje i gdzie powstaną miejsca spotkań dla kształcenia i rozwoju stowarzyszeń katolickich.
… ale dziś budzi się do życia
Podczas Mszy św. biskup bydgoski poprosił księdza Arcybiskupa Henryka Muszyńskiego o wsparcie swoim doświadczeniem oraz podziękował za przygotowanie odpowiednich struktur kościelnych, a także, duszpasterstwa w Bydgoszczy w takim stopniu, który sprawia, iż nowa diecezja może rozpocząć swoją działalność z ,,bardzo wysokiego pułapu". Podziękował również za to, że przez jakiś czas klerycy diecezji bydgoskiej będą mogli kształcić się w Seminarium w Gnieźnie. Nowy Ordynariusz podziękował także za obecność ks. Arcybiskupowi Józefowi Kowalczykowi - Nuncjuszowi Apostolskiemu w Polsce i poprosił, aby przekazał Papieżowi tę radosną wieść, że diecezja bydgoska "dziś budzi się do życia". Ks. biskup Tyrawa podziękował także ks. Kard. Henrykowi Gulbinowiczowi, pod którego opieką wychował się i wzrastał przez ponad 28 lat. Nowego biskupa bydgoskiego serdecznie wspominali także dotychczasowi współpracownicy. Ks. bp senior Józef Pazdur z Wrocławia powiedział, że jest wielkim przyjacielem młodzieży. - Ceniliśmy go za to, że jako jedyny spośród nas umiał obsługiwać komputer. - Nazywaliśmy Go ,,biskup-komputerowiec". Ks. kard. Gulbinowicz przypomniał, że kiedy został metropolitą wrocławskim, "obecny ordynariusz diecezji bydgoskiej był młodziutkim, eleganckim, mającym zaledwie trzy lata kapłaństwa księdzem, którego zaraz wysłano na studia specjalistyczne - najpierw na KUL, a potem do Niemiec. Trochę wędrował po Europie, żeby zapoznać się z najnowszymi ruchami teologicznymi, a był to czas zaraz po Soborze Watykańskim II. Od 1988 roku dobrze się z nim współpracowało. Jest systematyczny, bardzo dokładny. Życzę, żeby dopisało mu zdrowie, bo biskup musi mieć końskie zdrowie. Tu będzie sam, ale spodziewam się, że na ziemi kujawskiej ludzie są dobrzy i otoczą go miłością i opieką. Myślę, że da sobie radę znakomicie. Jest człowiekiem "otwartej przyłbicy"".

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki