Logo Przewdonik Katolicki

Dla równowagi

ks. Wojciech
Fot.

To było na pielgrzymce. Podczas jednego z postojów rozmawiałem z dziewczyną, która szła w mojej grupie. W trakcie rozmowy moją uwagę zwróciła kurtka, którą miała na sobie. Była trochę podobna do wojskowego munduru, trochę do harcerskiej bluzy. Na jednym rękawie miała naszytą naszywkę niemieckiej flagi, a na drugim tej samej wielkości naszywkę polskiej flagi. Zapytałem Małgosię,...

To było na pielgrzymce. Podczas jednego z postojów rozmawiałem z dziewczyną, która szła w mojej grupie. W trakcie rozmowy moją uwagę zwróciła kurtka, którą miała na sobie. Była trochę podobna do wojskowego munduru, trochę do harcerskiej bluzy. Na jednym rękawie miała naszytą naszywkę niemieckiej flagi, a na drugim tej samej wielkości naszywkę polskiej flagi. Zapytałem Małgosię, gdzie taką kurtkę kupiła i jak to się stało, że flagi tych dwóch państw znajdują się na jej rękawach. Dowiedziałem się, że kurtka kupiona została w sklepie w Poznaniu i miała tylko naszywkę flagi niemieckiej. Małgosia - studentka drugiego roku germanistyki - poszukała naszywkę tej samej wielkości biało-czerwoną i sama ją przyszyła.
"Jeszcze Polska nie zginęła, dopóki kochamy" Święta Urszula Ledóchowska

Dla mnie ciekawy, dla innych może mało znaczący epizod zawiera w sobie pewien problem. Badania społeczne, a także życiowy ogląd wskazują na zmniejszającą się świadomość patriotyczną Rodaków. Co ciekawe, ale i smutne, im młodszy Polak, tym mniejsze zapotrzebowanie na Polskę jako naród i na wartości z nim związane. Niektóre szkoły wśród dzieci i młodzieży kształtują świadomość patriotyczną. Część polskich rodzin też pozytywnie wpływa na miłość do Ojczyzny. Problem jednak istnieje i zachodzi obawa, że będzie coraz większy.
Wejście Polski w struktury Unii Europejskiej może mieć wpływ na rozmycie się granicy, co nasze, a co europejskie. Nasz język potoczny zawiera coraz więcej słów obcojęzycznych - przede wszystkim pochodzących z języka angielskiego. Dla niektórych nasze wady, przede wszystkim nieuczciwość i alkoholizm, są demobilizujące w dążeniu do umiłowania Ojczyzny. W tym temacie bardzo dużo czyni Kościół - "żeby Polska była Polską...".
Wróćmy do Małgorzaty, z którą rozmawiałem na pielgrzymce. Studiuje germanistykę - z wyboru. By dobrze nauczyć się jakiegokolwiek języka obcego, trzeba choć trochę poznać kulturę i mentalność danego narodu. Także trzeba polubić język i naród, który się danym językiem posługuje. Wówczas nauka idzie łatwiej. Pamiętamy, jak długo uczyliśmy się przed laty języka rosyjskiego. A jednak w tamtych czasach niektórzy chcieli się go nauczyć. Dla pozostałych była blokada serca...
Przed nami kolejna rocznica wybuchu drugiej wojny światowej. W kościołach z tej okazji odprawiane będą Msze i modlitwa. Na pewno radio i telewizja wspomni o tym bolesnym wydarzeniu. Zostaną złożone wieńce i wiązanki kwiatów pod pomnikami. I tak minie dzień pierwszego września roku 2003. Niech przykład Małgorzaty, studentki germanistyki, będzie dla nas, Polaków, młodszych i starszych, wymownym znakiem równowagi między tym, co obce i co nasze, byśmy z wiarą i dumą zawsze mogli śpiewać: "Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki...".

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki