Miłość na chwilę

Kolejne spotkanie w ramach przygotowania do sakramentu małżeństwa. Kolejne pytania i odpowiedzi. Przy pytaniu: "Czy nie nadużywają alkoholu lub innych środków odurzających? Czy nie są od nich uzależnieni? Czy druga strona o tym wie?" wywiązała się rozmowa, bo narzeczony wyraźnie zaprzeczał, jakoby był alkoholikiem. W pewnym momencie rozpłakał się. Rzecz osobliwa i zdumiewająca....
Czyta się kilka minut

Kolejne spotkanie w ramach przygotowania do sakramentu małżeństwa. Kolejne pytania i odpowiedzi. Przy pytaniu: "Czy nie nadużywają alkoholu lub innych środków odurzających? Czy nie są od nich uzależnieni? Czy druga strona o tym wie?" wywiązała się rozmowa, bo narzeczony wyraźnie zaprzeczał, jakoby był alkoholikiem. W pewnym momencie rozpłakał się. Rzecz osobliwa i zdumiewająca. Jak się okazało, przyczyną tego wzruszenia był... alkohol. Narzeczony "na odwagę" bezpośrednio przed przyjściem do księdza wypił sobie. Działanie zaś nastąpiło trochę później. Mimo tak znaczącego epizodu, narzeczona nie chciała nic widzieć i podtrzymywała wolę małżeństwa. Ostatecznie do tego doszło. Sylwia i Marcin byli razem rok. Po czym ona opuściła męża-alkoholika i poszła do matki. Sama wychowuje dziecko, a Marcin jak pił, tak pije.

Nie lękajcie się miłości, która stawia człowiekowi wymagania... Jan Pawł II

Niezmiernie rzadko zdarza się, że ktoś przychodzi do biura parafialnego w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Prędzej można z taką sytuacją spotkać się w konfesjonale. Bywa, że pragnienie pojednania się z Bogiem jest duże, ale nieuzasadniony lęk wynikający z długiego okresu trwania w grzechu jest silniejszy. I to on popycha do wypicia "na odwagę".

Miłość jest tak potężna, że potrafi pokochać nawet osobę zniewoloną nałogiem. Problem zaś jest w tym, że często narzeczona nie widzi problemu w nietrzeźwości swojego przyszłego męża. I tu zaczyna się tragedia wielu domów, rodzin, dzieci i żon. Czy można temu przeciwdziałać lub zapobiec? Kościół domaga się, by pragnący zawrzeć sakramentalne małżeństwo zgłosili swój zamiar trzy miesiące przed ślubem. Ten czas Kościół uznaje za wystarczający, by przygotować narzeczonych do dojrzałego i odpowiedzialnego wejścia w trwały związek małżeński. Może, a nawet powinien ten okres przygotowania być wydłużony, jeśli kapłan uzna, że oboje lub jedna ze stron powinna jeszcze nad swoją miłością popracować. Nie może jednak kapłan tego wymóc bądź narzucić. Stąd dochodzi do takich sytuacji jak powyższa.

Poruszony problem pozostawiam niedopowiedziany. Zachęcam do rozmyślań nad samym sobą - dla tych, którzy mają problem alkoholowy - i do dyskusji w rodzinach, domach, jak pomóc miłości, by nie była "na chwilę". By nie sprawdzał się tytuł artykułu, który czytałem przed wielu laty, a po dziś dzień tkwi w mojej pamięci: "Wyszłam za mąż, zaraz wracam".

Nawet jak nie od zaraz da się pomóc tym, którzy piją i chcą kochać, to zawsze warto budzić nadzieję. I z alkoholizmu można wyjść, tym bardziej, gdy jest ktoś, kto cierpliwie czeka na trzeźwą miłość...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 34/2003