"Jeśli w Unii chcą pominąć chrześcijańską koncepcję człowieka - niech jasno powiedzą jaką wizję proponują. Jeśli są niewierzący, jeśli są masonami, niech powiedzą, że są masonami, a my mówimy, że chcemy być chrześcijanami i mamy prawo, aby tak się nazywać i według naszej wiary żyć." Tymi słowy Prymas Polski kardynał Józef Glemp skomentował na konferencji Episkopatu w Paradyżu usunięcie z projektu preambuły konstytucji Europy wszelkich odniesień do chrześcijaństwa. Słowa te przypominają, że wielki spór między obozem oświecenia i chrześcijaństwem trwa nadal.
Za symboliczny jego początek uznawana jest rewolucja francuska, która próbowała Kościół zniszczyć terrorem. Wiek XIX to okres walki z religią w wykonaniu mieszczańskich liberałów, którzy łączyli się w lożach masońskich. Wiek XX to eksplozja dwóch totalitaryzmów: nazizmu i komunizmu - obu na równi wrogich chrześcijanom. Gdy w 1989 roku upadał komunizm, wydawało się, że współczesny świat uzna rolę, jaką chrześcijaństwo odegrało w oporze przeciw Hitlerowi i Stalinowi oraz jego następcom. Z dzisiejszej perspektywy wiemy już, że spora część elit świata zachodniego odmówiła wyciągnięcia wniosków z cierpień chrześcijan w XX wieku. Na nowo powraca tradycja oświeceniowa - wroga religii i wręcz gotowa wymazywać jego wpływ na kulturę europejską. Nowy nurt duchowego jakobinizmu - nie kwapi się do otwartego definiowania swej niechęci wobec "znaku, któremu sprzeciwiać się będą".
Polemika z nowoczesnymi laicyzatorami to dziś trochę walka z cieniem. Zarówno Giscard d'Estaigne, jak i inni liderzy konwentu europejskiego wymieniają wiele neutralnych ideologicznie powodów dla lansowania obecnego kształtu preambuły. Żaden z nich nie mówi wprost o chęci rugowania tradycji chrześcijańskiej z dziedzictwa naszego kontynentu. Jednak fakty są jasne - wielosetmilionowej grupie chrześcijan i ich wartościom odmówiono prawa do czucia się współobywatelami Europy. W konwencie liczącym ponad sto osób - tylko 33 posłów zdecydowało się na protest w tej sprawie.
O ile w PRL - walczono z Kościołem pod auspicjami konkretnej ideologii - o tyle teraz rugowanie chrześcijaństwa tłumaczone jest za pomocą mętnej argumentacji o standardach, unikaniu urażenia innych religii, czy wreszcie wskazywania na konieczność zwięzłości konstytucji.
W Paradyżu ksiądz Prymas przypomniał, że obrona chrześcijańskiej tożsamości będzie najważniejszym wyzwaniem dla Polaków w Unii. Mogę tylko przypuszczać, że protagoniści tego sporu także w przyszłości będą unikać spektakularnych konfliktów. "Wycinanie" chrześcijaństwa odbywać się może przy konstruowaniu przepisów prawnych, rozporządzeń unijnych i wykluczeń. Na nudnych salach posiedzeń, przy brakach quorum i w podkomisjach. Chrześcijanom trzeba wiele mądrości i cierpliwości, by podejmować rękawice na niepozornych polach walki. Współcześni Dioklecjanie to często szarzy, nudni urzędnicy w anonimowych gabinetach. Ich wypowiedzi są gładkie i pozbawione wojowniczych deklaracji. Nie ma w nich nic z okropności bolszewickich komisarzy. Zamiast palić kościoły - wolą, by wolno, ale systematycznie pustoszały.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













