Największy Pielgrzym świata

Widoczna i wyraźna poprawa stanu zdrowia Papieża jest zasługą diety, odpoczynku i właściwej fizjoterapii - poinformował na łamach mediolańskiego dziennika "Corriere della Sera" rzecznik prasowy Watykanu Joaquin Navarro-Valls. A jeszcze niedawno we włoskiej prasie pojawiały się pogłoski, że Ojciec Święty nie będzie już podejmować długich podróży. O konieczności zrezygnowania z...
Czyta się kilka minut
Widoczna i wyraźna poprawa stanu zdrowia Papieża jest zasługą diety, odpoczynku i właściwej fizjoterapii - poinformował na łamach mediolańskiego dziennika "Corriere della Sera" rzecznik prasowy Watykanu Joaquin Navarro-Valls. A jeszcze niedawno we włoskiej prasie pojawiały się pogłoski, że Ojciec Święty nie będzie już podejmować długich podróży. O konieczności zrezygnowania z nich mówił kilka miesięcy temu sam watykański sekretarz stanu kardynał Angelo Sodano. Tymczasem w tym miesiącu Papież w bardzo dobrej formie i nastroju odwiedził Hiszpanię. 18 maja Ojciec Święty obchodzi swe 83 urodziny i nie zamierza zwolnić tempa. Watykan potwierdził, że setna podróż zagraniczna Papieża - do Chorwacji - planowana jest w pierwszych dniach czerwca.

Pontyfikat Jana Pawła II jest już czwartym co do długości w dziejach Kościoła. Dłuższe były dotąd rządy sprawowane przez św. Piotra oraz papieży Piusa IX i Leona XIII. Jak obliczono, przez cały czas pontyfikatu Jan Paweł II pokonał ponad milion sto pięćdziesiąt tysięcy kilometrów. To tak jakby 29 razy okrążyć kulę ziemską oraz ponad 3 razy pokonać odległość z Ziemi do Księżyca. W historii swego pontyfikatu Jan Paweł II tylko bodajże trzy razy zmienił pielgrzymkowe plany ze względu na stan zdrowia. W 1994 r. nie pojechał do Nowego Jorku z powodu złamanej nogi. W 1999 r. podczas wizyty w Polsce nabawił się infekcji i nie pojechał do Armenii zobaczyć się z umierającym katolikosem oraz z powodu słabej kondycji odwołał w styczniu tego roku swój udział w światowym spotkaniu rodzin w Manili na Filipinach. Obecnie Papież jest w dobrej formie, wyraźnie schudł, poprawiła się płynność jego wymowy, sprawnie posługuje się prawą ręką, co jeszcze w zeszłym roku sprawiało mu trudność.

Jan Paweł II jest pierwszym Papieżem, który jeździł na nartach, uprawiał wspinaczkę górską, pływał kajakiem. Gdy na początku pontyfikatu opinia publiczna wytykała Papieżowi koszty związane z wybudowaniem w Castel Gandolfo basenu, Jan Paweł II odpowiadał, że musi pływać, by być sprawnym i zdrowym, bo gdy umrze, to nowe konklawe będzie więcej kosztować. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jednym z elementów obecnej rehabilitacji Papieża jest właśnie pływanie. Chociaż Ojciec Święty już nie uprawia czynnie sportu, nadal się nim żywo interesuje. W lutym tego roku Włoska prasa w żartobliwym tonie alarmowała, że w Watykanie może dojść do schizmy! A wszystko przez mecz Lazio Rzym - Wisła Kraków w IV rundzie Pucharu UEFA. Watykańscy biskupi, a zwłaszcza kardynał Jose Saraiva Martins (prefekt kongregacji do spraw kanonizacji) zdecydowanie popierali drużynę z Rzymu. Dziennik "Il Tempo" donosił przed meczem, że Papież Jan Paweł II "bez wątpienia będzie za drużyną z Krakowa, w którym to mieście spędził sporą część swojego życia". Rzymski dziennik zapewniał, że Ojciec Święty zasiądzie przed telewizorem w porze meczu i będzie trzymał kciuki za chłopców Henryka Kasperczaka. - Zresztą, Papież posiada koszulkę z numerem "jeden" wiślaków - przypominał "Il Tempo". Dzień przed meczem, podczas audiencji generalnej Jan Paweł II pozdrowił kibiców Wisły Kraków. - Zawsze myślałem, że Wisła płynie przez Kraków do Gdańska i do Bałtyku. Dziś się okazało, że Wisła płynie do Rzymu - powiedział Papież, na co kilkusetosobowa grupa piłkarskich kibiców odpowiedziała okrzykami "kochamy ciebie" i odśpiewaniem klubowego hymnu.

Karol Wojtyła wiele razy pokazał, że można być księdzem, biskupem, kardynałem, a nawet papieżem, będąc zwykłym człowiekiem. Jego żarty, np. - Myślałem, że mówicie: "Witaj, ty leniu" gdy tłum krzyczał "Witaj w Licheniu" - pokazują jak ludzkim, prostodusznym i pełnym dystansu do siebie jest człowiekiem. Jako pierwszy z Papieży, nie zważając na środki bezpieczeństwa, wchodził w tłum. Pozwalał się dotykać. Po każdym takim spotkaniu jego białe mankiety były brudne i postrzępione od dotyków rąk, a guziki sutanny poobrywane. Kontakty z wiernymi musiały zostać jednak ograniczone po zamachu na jego życie 13 maja 1981 r. Pomimo to nadal stara się być blisko wiernych. - Papież nie powinien bać się ludzi - mówił. Watykan jest pełen gości. Papież lubi się wspólnie modlić i spożywać posiłki. Codziennie rano odprawia poranną Mszę świętą we własnej kaplicy w Watykanie. W każdy Wielki Piątek zasiada w konfesjonale w Bazylice Świętego Piotra i spowiada wiernych. Do końca chce być aktywny. Na odpoczynek mamy wieczność - jak mawia. Rzecznik prasowy Watykanu Joaquin Navarro-Valls potwierdził już plany podróży Papieża do Mongolii w sierpniu br.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2003