O świeże myślenie

Trudną i odpowiedzialną rzeczą jest wypracować własny pogląd na sprawę. Trudniejszą rzeczą jest wyrazić go publicznie. A jeszcze trudniejszą sprawą jest móc kiedyś, po latach, bez "pomroczności jasnej", przypomnieć sobie własną postawę i uczciwie ocenić podjętą decyzję - "nie wstydzę się, nie pomyliłem się, dokonałem wtedy właściwego i słusznego wyboru", lub przeciwnie...
Czyta się kilka minut

Trudną i odpowiedzialną rzeczą jest wypracować własny pogląd na sprawę. Trudniejszą rzeczą jest wyrazić go publicznie. A jeszcze trudniejszą sprawą jest móc kiedyś, po latach, bez "pomroczności jasnej", przypomnieć sobie własną postawę i uczciwie ocenić podjętą decyzję - "nie wstydzę się, nie pomyliłem się, dokonałem wtedy właściwego i słusznego wyboru", lub przeciwnie - "przyznaję publicznie, że..."!

Na odrapanym murze zagarniętych przez państwo po II wojnie światowej budynków folwarcznych pałacu w Kruszynie pod Częstochową można jeszcze dziś - po ponad półwieczu - odczytać namalowany w 1946 r. napis nawołujący do głosowania "3xTAK". Biała farba wżarła się w tynk, przetrwała "odwilże" niejednej wiosny, przetrzymała okres "wypaczeń" muru i niczym widmo zjawia się naprzeciw spustoszonego, zabytkowego pałacu Denhoffów. I tylko we wsi przydrożny sklepik z piwem ma się dobrze.

Realizm spojrzenia, krytyczna ocena, działanie we wspólnocie - takie wezwanie jawi się przed Polakami przed nadchodzącym referendum decydującym o wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. W tej sprawie znamy już stanowisko biskupów polskich, wypracowane na 322. Konferencji w Warszawie, w przededniu narodowego święta Konstytucji 3 Maja. Usłyszeliśmy też wnikliwą ocenę słabości społecznych przedstawioną na Jasnej Górze przez Prymasa Polski kard. Józefa Glempa w Uroczystość Królowej Polski. W najbliższym czasie - dzięki ambonie, prasie, radiu i telewizji - poznamy kolejne komentarze i opinie. Głos Kościoła w tak decydującej sprawie może więc być usłyszany przez każdego.

A życie toczy się dalej. W znalezieniu właściwego sposobu na życie wspomaga nas Kościół. Wyraża on tę pomoc we własnym języku - takim pomocnym środkiem jest 14. encyklika Papieża Jana Pawła II, ogłoszona w Wielki Czwartek AD 2003. Poświęcona jest w całości Eucharystii. Papież przypomina w niej, że "Ecclesia de Eucharistia vivit - Kościół żyje dzięki Eucharystii". Czy tylko dlatego, że minął już tegoroczny Wielki Tydzień, nie mamy po nią sięgnąć? W trwającym procesie integracji encyklika o "Eucharystii, która buduje wspólnotę" urasta przecież do roli fundamentalnego drogowskazu dla wspólnoty chrześcijańskiej Europy!

Proces globalizacji - uniwersalizacji - trwa. Jednym z rwących jego nurtów jest destruktywny prąd wulgaryzacji. Kościół podejmuje więc wielki trud wejścia w kulturę współczesnych społeczeństw. Powstaje jednak brzemienne pytanie dla nas: z jakim "instrumentarium" - pojęciami, kategoriami i kryteriami myślenia zaprezentujemy chrześcijańską nadzieję i wiarę w Jezusa Zmartwychwstałego?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 19/2003