Karzeł z pacyfką

W ostatnim felietonie krytykowałem sprawy narodowego futbolu. Tuż po tym nasi "białoczerwoni" rozbili w proch narodową drużynę San Marino! Warto jednak przypomnieć, że takie właśnie rozbijanie jest pewną domeną komuny. To właśnie komuna dobitnie dokumentowała swoje sukcesy - zawsze nad słabszymi! Na przykład walcząc i pokonując "zaplute karły reakcji". W samym tym poetyckim pojęciu...
Czyta się kilka minut

W ostatnim felietonie krytykowałem sprawy narodowego futbolu. Tuż po tym nasi "białoczerwoni" rozbili w proch narodową drużynę San Marino! Warto jednak przypomnieć, że takie właśnie rozbijanie jest pewną domeną komuny. To właśnie komuna dobitnie dokumentowała swoje sukcesy - zawsze nad słabszymi! Na przykład walcząc i pokonując "zaplute karły reakcji". W samym tym poetyckim pojęciu kryje się dwukrotne umniejszenie rangi przeciwnika - nie dość, że karzeł, to jeszcze zapluty, a więc niezbyt wydolny w prostych fizjologicznych gestach! Różnica ze stanem dzisiejszym jest ta, że wtedy "karzeł" nie był takim karłem, a wręcz przeciwnie. Dziś natomiast pokonana drużyna narodowa jest w gruncie rzeczy zespołem zaprzyjaźnionych kolegów z San Marino - lekarza, listonosza, kierowcy autobusu itd.

Ta drobna ilustracja przypomina niezbicie o roli słowa propagandy w opisie tego świata. Dziś na przykład wszyscy przeciwnicy wojny w Iraku zostali zamianowani przez część mediów etykietką "pacyfistów". Dobrze jeszcze, że nie hipisów i pacyfistów!

Tymczasem przyznaję szczerze - czuję opór wobec tej wojny, jej zasadności, a wcale nie jestem pacyfistą! Opluwający nas - przeciwników wojny w Iraku ludzie zarzucają bierność w czasie aktów reżimu Husajna. Cóż, przede wszystkim nikt tych działań nie transmitował tak efektywnie, jak to się czyni dzisiaj. Informacja, a zatem i świadomość była o wiele mniejsza. Ale jestem pewien, że gdyby właśnie po zagazowaniu Kurdów siły ONZ wkroczyły do Iraku - nawet z akcją zbrojną, nie byłoby żadnych wątpliwości. Byłaby to wojna wobec jawnego agresora, wojna obronna. Rzecz w tym, że największym "pacyfistą" wobec tych aktów ludobójstwa były Stany Zjednoczone.

Ba, nie zapominajmy, że i talibowie, i broń biologiczna w Iraku są pewnego rodzaju darem Ameryki…

Przede wszystkim jednak - w krytyce nas, "pacyfistów" zawodzi logika. To, że jestem przeciw wojnie, nie oznacza, że popieram reżim. Bo to, że jestem przeciw ministrowi finansów - nie oznacza, że nie doceniam roli finansów w życiu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2003