Słowo zawsze realne

Wirtualny świat daje nam mnogość możliwości nowych form kontaktu ze słowem Bożym. Tylko relacja i głęboka refleksja pomogą nam rozpoznać te z potencjałem.
Czyta się kilka minut
Technologia VR pozwala nie tylko oglądać, ale i przeżywać historię, będąc uczestnikiem wydarzeń. Na planie filmu o uzdrowieniu pod Jerychem pracowało ponad 100 osób. Premiera produkcji odbyła się w 2025 r. fot. Materiały prasowe/Miejsce słowa
Technologia VR pozwala nie tylko oglądać, ale i przeżywać historię, będąc uczestnikiem wydarzeń. Na planie filmu o uzdrowieniu pod Jerychem pracowało ponad 100 osób. Premiera produkcji odbyła się w 2025 r. fot. Materiały prasowe/Miejsce słowa

Gdy 9 czerwca 1979 roku w Nowej Hucie Jan Paweł II po raz pierwszy użył sformułowania „nowa ewangelizacja”, nie przypuszczał, że za niecałe pięćdziesiąt lat termin ów nieformalnie będzie także dotyczył różnorodnych form głoszenia słowa Bożego za pomocą środków, których ówczesny papież, mimo antycypującego spojrzenia, nie mógł przewidzieć. Aplikacje do czytania Biblii, podcasty poświęcone tematom wiary, multimedialne interpretacje fragmentów Pisma Świętego, Ewangelia w wirtualnej rzeczywistości czy wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji do wizualnej i tekstowej interpretacji słowa Bożego – to tylko niektóre z przykładów, w jaki sposób nowe technologie wykorzystywane są w przekazywaniu Ewangelii. Nawet najbardziej technosceptyczne głosy z wnętrza Kościoła nie powstrzymają wpływu współczesnych odkryć na głoszenie słowa Bożego. Zamiast zżymać się na „świat”, który dokonuje inżynieryjnych modyfikacji Ewangelii, warto podjąć pogłębioną refleksję nad tym, jak korzystając z nowatorskich form przekazu, nie spłycić treści wiary, lecz głosić ją w sposób autentyczny i odpowiedzialny.

Impuls

Jedną z inicjatyw wykorzystujących współczesne technologie do stworzenia przestrzeni spotkania człowieka ze Słowem jest fundacja Miejsce Słowa, która w 2021 roku stworzyła pierwszą wizualizację Ewangelii w wirtualnej rzeczywistości (VR), w której łącznie wzięło udział ponad 60 osób. W oparciu o wiedzę biblistów i historyków powstała rekonstrukcja wieczernika, uszyto odpowiednie stroje, przygotowano ceramikę, a także dania paschalne. Wykorzystana została najlepsza dostępna kamera VR, która wraz z operatorem przyjechała z Holandii. Dzięki temu osoba oglądająca ostatnią wieczerzę w specjalnych goglach mogła przenieść się do wiernie odtworzonych wydarzeń, które miały miejsce 2000 lat temu. – Wirtualna rzeczywistość staje się dziś narzędziem, które odpowiednio wykorzystane może służyć przekazywaniu Jego Słowa i budowaniu głębokiego, autentycznego doświadczenia duchowego. Dzisiejszy człowiek jest bombardowany obrazami niemal z każdej strony – w mediach społecznościowych, reklamach, telewizji i przestrzeni publicznej. Bodźce wizualne są wszechobecne. W takiej rzeczywistości, szczególnie młodym ludziom, trudno jest zatrzymać się, wsłuchać w Słowo i usłyszeć w nim coś osobistego, zwłaszcza gdy ogranicza się ono jedynie do czytania lub słuchania. W Miejscu Słowa do takiego pogłębionego kontaktu chcemy zachęcać i absolutnie go nie wykluczamy, proponowana forma ma być jedynie impulsem. Film staje się bodźcem, który prowadzi do dalszego, osobistego zaangażowania i pogłębiania Pisma Świętego. To doświadczenie ma pokazać, że słowo Boże jest żywe i że Bóg przemawia przez nie konkretnie do każdego człowieka. Osoby uczestniczące w pokazach często dzielą się z nami swoimi przeżyciami – mówią o silnych emocjach, ale przede wszystkim o głębokim spotkaniu, które ich poruszyło – opowiada Aleksandra Karniewicz, koordynatorka z fundacji Miejsce Słowa. – Niejednokrotnie słowa Ewangelii słyszane po raz dziesiąty czy setny – na przykład fragment o ustanowieniu Eucharystii podczas ostatniej wieczerzy – zostają nagle odkryte na nowo. Obraz pozwala zobaczyć kontekst historyczny wydarzeń, ich prostotę i surowość. Ta zwyczajność sceny sprawia, że znane słowa brzmią inaczej i nabierają nowej głębi. Dla wielu osób jest to doświadczenie poszerzające perspektywę i pomagające lepiej zrozumieć sens przekazu.

Zaangażowani

Pomysł narodził się podczas modlitwy. – Jedna z osób doświadczyła wyraźnego przekonania, że taka forma może stać się skutecznym narzędziem ewangelizacji. Z czasem do inicjatywy dołączały kolejne osoby, które uznały, że mają zarówno predyspozycje, jak i gotowość, by się w nią zaangażować. W ten sposób powstało dzieło tworzone przez ludzi świeckich, które dziś jest wspierane przez Kościół. Projekt uzyskał błogosławieństwo archidiecezji poznańskiej oraz list poparcia Konferencji Episkopatu Polski. Choć jego początki były lokalne, działalność szybko wykroczyła poza grunt poznański – obecnie ma charakter ogólnopolski, a nawet międzynarodowy. Udało się bowiem powołać także mobilny zespół działający w Anglii – opowiada koordynatorka fundacji. – Wszystkie osoby zaangażowane w realizację projektu to świeccy, co stanowi jeden z jego najbardziej charakterystycznych rysów. Co więcej, inicjatywa zrodziła się w środowisku młodych ludzi aktywnie zaangażowanych w życie Kościoła, którzy z własnych środków sfinansowali powstanie pierwszego filmu. Z perspektywy czasu widać, że to dzieło może się rozwijać dzięki Bożej opatrzności oraz wsparciu samych uczestników pokazów. Ich dobrowolne ofiary pozwalają na dalsze funkcjonowanie i rozwój inicjatywy. Jest to zatem autentyczne dzieło świeckich, realizowane dla Kościoła i we współpracy z nim.

Technologia VR pozwala nie tylko oglądać, ale i przeżywać historię, będąc uczestnikiem wydarzeń. Na planie filmu o uzdrowieniu pod Jerychem pracowało ponad 100 osób. Premiera produkcji odbyła się w 2025 r. fot. Materiały prasowe/Miejsce słowa

Pionierzy

Część osób zaangażowanych w projekt wywodzi się ze środowisk artystycznych i informatycznych. – Nagrywanie filmu w technologii wirtualnej rzeczywistości było jednak dla wszystkich uczestników nowym wyzwaniem. Produkcje filmowe realizowane w VR należą bowiem do rzadkości w skali światowej – technologia ta wykorzystywana jest najczęściej w branży gier lub do tworzenia wirtualnych spacerów po przestrzeniach, takich jak wnętrza kościołów. Realizacja pełnoprawnego filmu w tej formule stanowiła więc przedsięwzięcie pionierskie – tłumaczy Aleksandra Karniewicz. – Zespół współpracował z doświadczonymi operatorami kamer oraz specjalistami od dźwięku przestrzennego. W projekcie zastosowano dźwięk ambisoniczny, który w odróżnieniu od tradycyjnego nagrania stereofonicznego rejestruje dźwięk w pełnym, trójwymiarowym zakresie – obejmującym aż 24 kanały. Dzięki temu wraz z ruchem głowy widza zmienia się również sposób odbioru dźwięku, co znacząco pogłębia immersję.

Przemiana

– Choć nie zawsze wiadomo, jakie owoce przynosi to spotkanie w dłuższej perspektywie, zdarzają się również poruszające świadectwa. Jednym z nich była historia młodego chłopaka, który przyjechał do Miejsca Słowa z grupą szkolną w czasie Wielkiego Postu. Rok później katechetka wróciła z kolejną grupą, dzieląc się informacją, że to doświadczenie tak głęboko go poruszyło, że sam zaczął pogłębiać swoją wiarę – dziś aktywnie uczestniczy w życiu Kościoła, przyjmuje sakramenty i regularnie czyta Ewangelię – opowiada koordynatorka fundacji. – Przykład ten pokazuje, jak różnorodne mogą być drogi, którymi to doświadczenie oddziałuje na ludzi. Jedno spotkanie może stać się początkiem zmiany – czasem rzeczywiście bywa tak, że od jednego momentu zaczyna się nowa droga. Jednocześnie trudno oczekiwać, że pojedyncze doświadczenie wystarczy, by wszystko się dokonało. Wiara bowiem jest relacją, a każda relacja wymaga czasu, troski i pogłębiania.

W lipcu 2024 roku fundacja Miejsce Słowa zrealizowała produkcję kolejnej sceny z Ewangelii w wirtualnej rzeczywistości – fragmentu Ewangelii wg św. Łukasza „Niewidomy pod Jerychem” (Łk 18, 38–43), a jej premiera odbyła się w 2025  roku. Po długich poszukiwaniach twórcom udało się odnaleźć w Polsce miejsce, które wiernie oddaje klimat pustynnego Jerycha: kamieniołomy w Piechcinie, które stały się naturalną scenografią filmu. W 2025 roku fundacja podjęła się również wyzwania nakręcenia filmu o Bożym Narodzeniu i złożeniu do Grobu. Zbierając informacje na temat tego, jak mogło wyglądać miejsce, w którym narodził się Jezus, twórcy zaczęli dostrzegać, że nie da się w pełni zrozumieć Bożego Narodzenia bez perspektywy śmierci i zmartwychwstania Jezusa, stąd pomysł, aby połączyć te dwie sceny. Na planie pracowało ponad sto osób, połączonych wspólnym celem: stworzenia dzieła, które nie tylko zaskakuje nowatorską formą, ale przede wszystkim porusza duchowo i zaprasza do osobistego spotkania ze Słowem.

Indywidualnie

– Współczesny człowiek żyje w nieustannym pędzie, w którym coraz trudniej o moment zatrzymania i refleksji. Dla osób wierzących cisza staje się również przestrzenią modlitwy. Miejsce Słowa powstało właśnie po to, by umożliwić chwilę zatrzymania, wzięcia oddechu i skupienia się na słowie Bożym, wsłuchania się w to, co Bóg chce powiedzieć człowiekowi –opowiada Aleksandra Karniewicz. – Dla ludzi wiary jest to przestrzeń sprzyjająca pogłębianiu treści Pisma Świętego, lepszemu zrozumieniu Ewangelii i jej bardziej osobistemu przeżywaniu. Kluczowe jest tu doświadczenie indywidualnego spotkania ze Słowem – spotkania, które dokonuje się poprzez narzędzia wirtualnej rzeczywistości, ale samo w sobie nie jest wirtualne. Jest realne, osobiste i przeżywane „tu i teraz”, w relacji konkretnej osoby z działającym Bogiem. Stacjonarnie Miejsce Słowa znajduje się w centrum Poznania, na Placu Wielkopolskim 10/11.

To tylko narzędzia

Niedawno w sieci pojawił się film, w którym metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś promuje mieszankę ziół na stawy, wskazując na „klasztorny skład” specyfiku, który był przekazywany z pokolenia na pokolenie przez wieki. W rzeczywistości był to deepfake, czyli fałszywe nagranie stworzone przy użyciu technologii umożliwiającej realistyczne podmiany twarzy i głosu.  „Ksiądz Kardynał nigdy nie brał udziału w reklamach, a wykorzystanie wizerunku Metropolity Krakowskiego narusza Jego dobra osobiste. Ostrzegamy wszystkich przed manipulacją, dezinformacją i oszustwem" – czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu rzecznika kurii krakowskiej. Użycie nowych technologii zawsze będzie wiązało się z dysonansem poznawczym rozciągniętym między dostrzeżeniem potencjału a etycznymi wątpliwościami. Nie od dziś wiadomo, że ikoniczne dziecko nowych technologii – ChatGPT, czyli model językowy oparty na sztucznej inteligencji, stworzony przez firmę OpenAI, wykorzystywany bywa w przygotowaniu chociażby homilii. Zapytany za pomocą ogólnodostępnej wyszukiwarki, czy głosi słowo Boże, „odpowiada”, że nie głosi słowa Bożego w sensie właściwym, ale może pomóc w zrozumieniu Pisma Świętego czy wspierać refleksję wokół wiary. Po zadaniu kilku dodatkowych pytań ChatGPT „przyznaje”, że nie może zastąpić osobistego spotkania z Bogiem, dać wiary – ponieważ ta rodzi się z relacji, łaski i wolnej decyzji człowieka – a także być źródłem Objawienia, gdyż może jedynie odwoływać się do tego, co już zostało objawione. Cóż, nawet sztuczna inteligencja ,,ma świadomość”, że wszystko co zewnętrzne jest tylko narzędziem, które ostatecznie nigdy nie zastąpi relacji ze Słowem, które najpełniej przemawia w ciszy ludzkiego serca.  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł
Weronika Frąckiewicz
frackiewicz@swietywojciech.pl

Artykuł pochodzi z numeru 4/2026