Słyszymy to podczas każdej mszy świętej. W niedzielę i podczas obchodów uroczystości zapisanych w kalendarzu liturgicznym nawet dwa razy. „Oto słowo Boże” – mówi ten, kto odczytał pierwsze lub drugie czytanie. „Bogu niech będą dzięki” – brzmi nasza, słuchających, odpowiedź. Chociaż to sformułowanie, którym lektor kończy czytanie mszalne zawarte w lekcjonarzu, brzmi jak informacja, jest czymś znacznie więcej. Jest nie tylko przypomnieniem, co przed chwilą zostało odczytane, ale jest jednoznaczną deklaracją wiary. Wiary, że źródłem treści, która została właśnie ogłoszona, jest sam Bóg. Chociaż zapisana przez człowieka, treść ta nie jest ludzkim wymysłem. Jest przesłaniem skierowanym do człowieka przez Boga.
Sama liturgia poucza
Wydawałoby się, że to samo sformułowanie, mówiące o słowie Bożym, mogłoby być wypowiadane również po odczytaniu fragmentu Ewangelii. Jednak pojawia się podobne, lecz nieco inne. Benedyktyn o. Leon Knabit w książce O Mszy świętej stwierdził wprost, że czytanie Ewangelii to najważniejszy moment liturgii słowa. Każdy, kto kiedykolwiek był na mszy świętej, wie, że temu czytaniu towarzyszy specjalny rytuał, a słów wziętych z jednej z czterech Ewangelii znajdujących się w Nowym Testamencie słuchamy w postawie stojącej.
Po zakończeniu lektury przeznaczonego na dany dzień urywka Ewangelii znów słychać słowa, które sprawiają wrażenie informacji: „Oto Słowo Pańskie”. Jednak o. Knabit nazwał to sformułowanie „wezwaniem”. „Chodzi tu specjalnie o Chrystusa, który jest Panem, ku chwale Boga Ojca (Flp 2, 11), a do którego w szczególności odnoszą się cztery Ewangelie, dlatego odpowiedź wiernych brzmi: «Chwała Tobie, Chryste»” – wyjaśnił. Zarówno wspomniane „wezwanie”, jak i nasza odpowiedź, podkreślają fakt, że Ewangelia to słowa samego Jezusa. Jezusa, który jest Synem Bożym. Treść czterech Ewangelii to też słowo Boże, jednak, jak wyjaśnia Ogólne wprowadzenie do Mszału rzymskiego, czytanie Ewangelii stanowi szczyt liturgii słowa. „Sama liturgia poucza nas, że należy je otaczać najwyższym szacunkiem, wyróżnia bowiem Ewangelię spośród innych czytań specjalnymi oznakami czci” – dodaje.
W sensie najbardziej pierwotnym
Każdy uczestnik Eucharystii, słuchając czytań mszalnych, może wyciągnąć zgodny z prawdą wniosek, że Pismo Święte jest słowem Bożym. Jednak termin ten nie ogranicza się tylko do Biblii. Karl Rahner SJ i Herbert Vorgrimler, autorzy Małego słownika teologicznego, wyjaśnili w nim, że „w sensie najbardziej pierwotnym i wynikającym z istoty rzeczy, oraz w sensie najbardziej przenośnym i dotyczącym nas samych Słowo Boże oznacza Logos, drugą Osobę Trójcy Świętej”.
Jeśli komuś w tym momencie rodzi się skojarzenie z Prologiem Ewangelii według św. Jana, podąża dobrą ścieżką. W opublikowanej 30 września 2010 r. posynodalnej adhortacji apostolskiej Benedykta XVI Verbum Domini o Słowie Bożym w życiu i misji Kościoła papież początek tej księgi Nowego Testamentu wskazał jako „przewodnika” i tekst, który „zawiera syntezę całej wiary chrześcijańskiej”.
Benedykt XVI napisał, że „Logos wskazuje pierwotnie na Słowo odwieczne, czyli na Jednorodzonego Syna, zrodzonego przez Ojca przed wszystkimi wiekami i współistotnego z Nim: Słowo było u Boga, Słowo było Bogiem. Ale to samo Słowo, jak twierdzi św. Jan, «stało się ciałem» (J 1, 14), toteż Jezus Chrystus, narodzony z Maryi Panny, jest rzeczywiście Słowem Bożym, które stało się współistotne z nami”. Papież jednoznacznie stwierdził, że wyrażenie „Słowo Boże” wskazuje tu na osobę Jezusa Chrystusa, odwiecznego Syna Ojca, który stał się człowiekiem. „Ponadto, skoro w centrum Bożego Objawienia jest wydarzenie Chrystusa, to należy uznać również, że samo stworzenie, liber naturae, zasadniczo także jest częścią tej symfonii na wiele głosów, w której wyraża się jedyne Słowo”.
Wszystko to pozwala zrozumieć
Papież przypomniał też, że zgodnie z naszą wiarą Bóg przekazywał swoje słowo w dziejach zbawienia, Jego głos było słychać, mocą swego Ducha „mówił przez proroków”. Benedykt XVI tłumaczył, że w związku z tym słowo Boże wyraża się w ciągu całych dziejów zbawienia, a w pełni w tajemnicy wcielenia, śmierci i zmartwychwstania Syna Bożego.
Ale Benedykt XVI wskazał, że również słowem Bożym jest przepowiadanie apostołów, posłusznych poleceniu zmartwychwstałego Jezusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16, 15). „A więc słowo Boże jest przekazywane w żywej Tradycji Kościoła” – zauważył.
Dopiero na końcu wspomnianej adhortacji papież stwierdził, że słowem Bożym, poświadczonym i natchnionym przez Boga, są święte Pisma – Stary i Nowy Testament. „Wszystko to pozwala nam zrozumieć, dlaczego w Kościele otaczamy wielką czcią święte Pisma, chociaż wiara chrześcijańska nie jest «religią Księgi»: chrześcijaństwo jest «religią ‘słowa’ Bożego», nie «słowa spisanego i milczącego, ale Słowa Wcielonego i żywego»” – zaznaczył Benedykt XVI.
Uczyć wiernych odróżniania
Wniosek z powyższych ustaleń wydaje się oczywisty i papież w swojej adhortacji przyznał, iż wyciągnęli go ojcowie synodalni. „Mamy do czynienia z analogicznym użyciem wyrażenia «słowo Boże», czego powinniśmy być świadomi. Trzeba zatem więcej uczyć wiernych odróżniania jego różnych znaczeń i zrozumienia jego jednolitego sensu” – zapisał Benedykt XVI. Ponadto wskazał, że również z punktu widzenia teologicznego konieczne jest zgłębianie definicji różnych znaczeń tego sformułowania, „aby lepiej uwidoczniła się jedność planu Bożego i centralne w nim miejsce osoby Chrystusa”.
Na wieloznaczność pojęcia „słowo Boże” zwrócił też uwagę kard. Carlo Maria Martini w tekście opublikowanym w Polsce w roku 2012 w czasopiśmie „Żywe Słowo”. Specjalista w dziedzinie egzegezy Pisma Świętego i arcybiskup metropolita Mediolanu w latach 1979–2002 przekonywał: „Okazuje się, że określenie słowo Boże stosowane jest nie tylko wobec wypowiedzi proroków, Chrystusa czy apostołów, uważanych za Jego specjalnych posłańców. W Nowym Testamencie słowo Boże to również nauczanie chrześcijańskie; to słowo, przy pomocy którego w Kościele głosi się i oznajmia prawdy wiary albo też oddaje się cześć Bogu i odpowiada na Jego misterium”.
Ma dopomagać pełnemu zrozumieniu
To bardzo ważne spostrzeżenie zmarłego w 2012 roku biblisty. W polskich kościołach, a także w katolickich mediach w Polsce raz po raz można usłyszeć lub przeczytać, że „słowo Boże wygłosi” albo „słowo Boże skierował do nas” ten czy inny biskup, prezbiter, diakon, a niejednokrotnie podobne sformułowania używane są w odniesieniu do konferencji wygłaszanych przez osoby świeckie. U niektórych wiernych rodzą się w związku z używaniem takich określeń wątpliwości, zwłaszcza w sytuacjach, w których treść wystąpienia nie ma związku z tekstami biblijnymi, a ma na przykład wymowę polityczną. Stąd pojawiają się głosy, aby unikać cytowanych wyżej zwrotów, natomiast mocno podkreślać, że homilie są komentarzem i interpretacją słowa Bożego, usłyszanego podczas czytań mszalnych, a nie nim samym.
We wspomnianej już adhortacji Verbum Domini Benedykt XVI przyznał, że poprzedzający jej wydanie Synod Biskupów poświęcił tematowi homilii wiele uwagi. Przytoczył też własne słowa z adhortacji apostolskiej Sacramentum caritatis: „Ze względu na wagę słowa Bożego, rodzi się konieczność poprawienia jakości homilii. Jest ona bowiem «częścią czynności liturgicznej»; ma za zadanie dopomagać pełnemu zrozumieniu oraz oddziaływaniu słowa Bożego na życie wiernych”. Dodał, że homilia uaktualnia przesłanie Pisma Świętego, ażeby wierni mogli odkryć obecność i skuteczność słowa Bożego w swoim codziennym życiu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














