Komu na rękę jest kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego?

W ostatnich miesiącach wydawało się, że Jarosław Kaczyński traci pozycję hegemona na polskiej prawicy. Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego jest dla niego politycznym prezentem od obozu rządzącego.
Czyta się kilka minut
Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz
Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz

Przeprowadzona tuż przed Wszystkimi Świętymi szarża na Trybunał Konstytucyjny była doskonałą wiadomością dla… Jarosława Kaczyńskiego. Choć jego pozycja w obozie prawicy ostatnio bardzo osłabła, choć bardzo zaszkodził swojemu obozowi snuciem opowieści o konieczności rozpoczęcia procesu wychodzenia z Unii Europejskiej, nagle to on, przybywając szybko na aleję Szucha w Warszawie, na jakiś czas odwrócił złe dla siebie trendy.

A był w coraz trudniejszej sytuacji. Wiele sondaży pokazywało od dłuższego czasu, że PiS na trwale spadał poniżej 20 proc. poparcia społecznego. A jeśli to zestawimy z kilkunastoprocentowym wynikiem Konfederacji Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, pozycja Jarosława Kaczyńskiego, który był kiedyś hegemonem na polskiej prawicy i chciał taką pozycję zachować, znacznie słabła. Coraz bliżej było sytuacji, w której Kaczyński musiałby układać się z innymi liderami prawicy – jak właśnie Bosak, Mentzen czy Mateusz Morawiecki albo Grzegorz Braun – na znacznie bardziej partnerskich warunkach.

Prawdopodobnie próbując uszczknąć trochę elektoratu obu konfederacjom, prezes PiS podczas forum w Krynicy wygłosił długi wykład na temat reform, które są jego zdaniem konieczne w Unii Europejskiej. I pewnie by przeszedł on całkiem bez echa, gdyby fantazja Jarosława Kaczyńskiego nie kazała mu przedstawić jeden bardzo kontrowersyjny scenariusz. Stwierdził, że – jeśli Unia nie będzie chciała rozpocząć reform, które on zaproponował – trzeba będzie odwołać się do najtwardszego narzędzia negocjacyjnego: trzasnąć drzwiami, czyli rozpocząć proces wychodzenia Polski z Unii Europejskiej.

I właśnie ten ostatni postulat najmocniej przebił się w debacie publicznej i do chwili, w której doszło do przesilenia pod Trybunałem, stał się jednym z najważniejszych tematów w polityce. Bo natychmiast podchwycili go zarówno przedstawiciele rządzącej koalicji, ale też Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni, podobnie, jak jego partyjni towarzysze, podkreślał, że dopóki był w rządzie Polska chciała twardo grać z Brukselą, ale nie posuwać się do wychodzenia z Unii. Dla Rozwoju Plus słowa Kaczyńskiego były potwierdzeniem tezy, że Kaczyński ulega radykałom i staje się politykiem coraz bardziej oddalonym od umiarkowanego centrum. Z kolei Donald Tusk ogłosił, że prawdziwym marzeniem polskiej prawicy jest polexit i dlatego nie można pozwolić na jej powrót do władzy po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Aż tu nagle wybucha awantura o Trybunał, Jarosław Kaczyński wzywa do obrony TK, wzywa z pozycji przełożonego Mateusza Morawieckiego i liderów konfederacji. Znów to on jest centrum wydarzeń, choć na chwilę przyćmiewa go Karol Nawrocki, każąc zawrócić rządowy samolot, którym leciał w delegację do Senegalu. Kaczyński pozwala sobie zrobić selfie z Braunem, wszystko pokazuje nadzwyczajność sytuacji, bo lider PiS przekonuje, że on wcześniej już ostrzegał przed pełzającym zamachem stanu i próbą przejęcia TK przez obecną władzę.

Wbrew więc twierdzeniu o końcu świata i demokracji, kryzys wokół Trybunału jest dla prezesa PiS doskonałą wiadomością.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Komu na rękę jest kryzys państwa?