Inwestowanie po katolicku

Czy jedyną uznawaną wartością na giełdzie jest maksymalizacja zysku? Watykański bank pokazuje, że nie tylko.
Czyta się kilka minut
Jean-Baptiste de Franssu, od 2014 r. prezes Instytutu Dzieł Religijnych (IOR), zwanego potocznie bankiem watykańskim Fot. Franco Origlia/Getty Images
Jean-Baptiste de Franssu, od 2014 r. prezes Instytutu Dzieł Religijnych (IOR), zwanego potocznie bankiem watykańskim Fot. Franco Origlia/Getty Images

Instytut Dzieł Religijnych (IOR), potocznie nazywany „bankiem watykańskim”, zaprezentował 11 lutego dwa nowe indeksy akcji, które zostały opracowane zgodnie z zasadami katolickiej nauki społecznej. Zrobił to we współpracy z agencją analityczną Morningstar, oferującą usługi inwestycyjne w USA oraz na innych dużych rynkach międzynarodowych.

Nie tylko dochodowe

Katolicka Agencja Informacyjna podaje, że watykański bank, ogłaszając nowe indeksy giełdowe, „robi znaczący krok w kierunku konsekwentnej strategii finansowej opartej na zasadach etycznych”. Celem inicjatywy IOR jest sprawienie, aby procesy inwestycyjne „były nie tylko dochodowe, ale także w pełni zgodne z chrześcijańskim obrazem człowieka i wartościami etycznymi”.

Nowe indeksy noszą nazwy Morningstar IOR Eurozone Catholic Principles i Morningstar IOR US Catholic Principles. Wskazują one jednoznacznie, że dotyczyć będą firm ze strefy euro oraz ze Stanów Zjednoczonych. Obserwować będą po pięćdziesiąt spółek o średniej i dużej kapitalizacji. Giovanni Boscia, zastępca dyrektora delegowanego i dyrektor finansowy IOR, wyjaśnił, że wprowadzając te dwa nowe indeksy akcji, bank watykański „podejmuje kolejny krok w procesie, w ramach którego od lat przejmuje międzynarodowe najlepsze praktyki w dziedzinie finansów – w pełnej zgodności z zasadami nauki społecznej Kościoła”. Zapewnił, że dzięki nim ocena i raportowanie wyników mogą być teraz jeszcze „bardziej rygorystyczne i przejrzyste”.

Dla przeciętnego wiernego

Jak wielu Polaków rozumie powyższy (bardzo uproszczony na potrzeby tego artykułu) język? W internecie kilkukrotnie w ostatnich latach pojawiały się narzekania, że zbyt mało obywateli naszego kraju inwestuje na giełdzie. Rafał Chabasiński z portalu Bezprawnik wśród przyczyn takiego stanu rzeczy wskazał niski stan wiedzy naszego społeczeństwa o finansach oraz relatywnie niewysoką stopę zysku. „Na uwagę zasługuje także brak zaufania do szeroko rozumianych inwestycji finansowych oraz brak tradycji istniejących w innych państwach” – stwierdził dziennikarz. Czy fakt utworzenia watykańskich indeksów zmieni to negatywne nastawienie?

„Katolickie Indeksy giełdowe. Co z tego ma przeciętny katolik?” – anonsował na swym polskojęzycznym profilu w serwisie społecznościowym międzynarodowy portal Aleteia. Zdaniem portalu dla przeciętnego wiernego watykańskie indeksy to przede wszystkim sygnał, że Kościół oferuje konkretne narzędzia do „odpowiedzialnego inwestowania”, zgodnego z etyką katolicką. W artykule, do którego odsyła zacytowany anons, Emma Gatti wyjaśnia, że dobierając spółki śledzone przez nowe indeksy, IOR zastosował filtry etyczne inspirowane zasadami katolickimi. „Wśród kryteriów znajdują się m.in.: techniki aborcyjne, antykoncepcja, komórki macierzyste, broń kontrowersyjna i broń lekka, zaopatrzenie wojskowe, węgiel, ropa naftowa i jej pochodne, ochrona zwierząt, uzależnienia (np. hazard), a także przeciwdziałanie praniu pieniędzy i terroryzmowi” – napisała Gatti, powołując się na rozmowę z przedstawicielami watykańskiego banku.

Dwa dni przed ogłoszeniem

Za międzynarodowym serwisem Business Insider (chociaż nie za jego polską wersją, bo tu akurat temat się nie znalazł) Emma Gatti wymienia takie firmy, jak Amazon, Meta, Tesla, Apple, JPMorgan Chase, a także Deutsche Telekom, Banco Santander, UniCredit oraz Allianz.

Obecność niektórych znanych szeroko przedsięwzięć w tym zestawieniu może budzić zdziwienie i rodzić pytania o precyzję zastosowanych przy konstruowaniu indeksów filtrów. Na kilka problematycznych zagadnień zwrócił uwagę Dawid Gospodarek. We wpisie w mediach społecznościowych zauważył, że na przykład Meta jest oskarżana o promowanie treści polaryzujących społeczeństwo, dezinformacji i uzależniających algorytmów.

Warto przypomnieć, że dokładnie dwa dni przed ogłoszeniem watykańskich indeksów giełdowych w sądzie w Los Angeles rozpoczął się proces cywilny przeciwko platformom Meta i YouTube, oskarżonym przez młodą kobietę o celowe uzależnianie od nich i powodowanie szkód dla zdrowia psychicznego. Zdaniem ekspertów i komentatorów sprawa może otworzyć drogę do setek podobnych pozwów i wymusić zmiany w funkcjonowaniu mediów społecznościowych. O tym, że coś jest na rzeczy, może świadczyć fakt, iż pozwane przez tę samą kobietę Snapchat i TikTok zawarły z nią ugodę, unikając procesu.

W danym momencie, a w innym...

Dawid Gospodarek przypomniał też, że zarówno Meta, jak i Amazon oraz Tesla znane są z problemów dotyczących praw pracowniczych. Według niego na przykład w Meta zwolnienia osób zgłaszających wątpliwości co do moderacji treści oraz presja na zatrudnionych „wskazują na kulturę korporacyjną, w której zysk przeważa nad szacunkiem dla godności pracownika”. Pracownicy magazynów Amazona w Niemczech zorganizowali w zeszłoroczny Czarny Piątek dwudziestoczterogodzinny strajk, którego celem było wywarcie presji na firmę w sprawie podpisania układu zbiorowego. Protest wpisywał się w globalny dzień akcji „Make Amazon Pay”, obejmujący ponad trzydzieści krajów. Pracownicy Tesli w Szwecji (od 2023) i Niemczech (od 2024) protestują, domagając się podpisania zbiorowych układów pracy.

„Uwzględniamy ponad dwieście punktów danych, czyli wskaźników analitycznych regularnie aktualizowanych przez specjalistów z zachowaniem profesjonalizmu i rzetelności” – tłumaczyli Emmie Gatti rzecznicy IOR. Podała ona również nieoficjalnie, że przed oficjalną inauguracją watykańskich indeksów praca nad nimi była wręcz tytaniczna i wymagała stałej aktualizacji. „Spółka może w danym momencie spełniać kryteria, a w innym już nie. Konieczna jest nieustanna analiza działalności przedsiębiorstw” – tłumaczył przedstawiciel Instytutu Dzieł Religijnych. Twierdził, że dla watykańskich bankowców kluczowe jest jednak „zapoczątkowanie ruchu i kulturowej refleksji”. Ich zdaniem rynki finansowe mogą stać się narzędziem przemiany przedsiębiorstw, a w konsekwencji – całego społeczeństwa.

To ciekawy eksperyment

W portalu finansowym Comparic Damian Gajos, analityk rynków finansowych i gospodarki, podjął próbę odpowiedzi na pytanie, dlaczego inwestowanie zgodne z wartościami zyskuje popularność. Według niego produkty finansowe oparte na kryteriach społecznej odpowiedzialności (ESG) i motywach etycznych przyciągają określoną grupę inwestorów. Jako przykład podał Ave Maria Mutual Funds, fundusz inwestujący zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego, który – według danych z jego strony internetowej – zarządzał w ubiegłym roku aktywami o wartości prawie czterech miliardów dolarów.

„Rosnąca popularność takich rozwiązań pokazuje, że część rynku nie kieruje się wyłącznie maksymalizacją zysku, lecz także zgodnością inwestycji z określonym systemem wartości” – stwierdził redaktor portalu Comparic. Jego zdaniem, jeśli za watykańskimi indeksami pójdą kolejne inicjatywy, w tym ETF-y (Exchange Traded Fund – rodzaj funduszu inwestycyjnego, który jest notowany na giełdzie papierów wartościowych), IOR „może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych emitentów tematycznych instrumentów inwestycyjnych opartych na wartościach religijnych”. Według Artura Gońca z portalu BitHub.pl, który zwrócił uwagę, że w minionym roku nastąpiło osłabienie zainteresowania strategiami opartymi na kryteriach ESG, uruchomienie indeksów można odczytywać jako próbę zdefiniowania roli banku watykańskiego. Już nie tylko jako depozytariusza, lecz także jako uczestnika globalnej debaty – o etyce i długoterminowym inwestowaniu. „Dla rynków finansowych to ciekawy eksperyment” – twierdzi analityk.  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2026