do chrześcijaństwa się odnosi, choć jak daleko mu do nauczania Kościoła, wskazał kard. Ryś
Po raz kolejny Grzegorz Braun zaszokował polską opinię publiczną. Powiedział coś, za co został skrytykowany przez polityków od lewej do prawej, od jego słów odciął się zarówno Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda jak i Radosław Sikorski. I rzeczywiście było to sformułowanie dość wstrząsające: „Mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake” – mówił w Radiu Wnet polityk Konfederacji Korony Polskiej.
Prowadzący rozmowę przerwał Braunowi, który zaczął tłumaczyć coś o słabych źródłach historycznych w tej sprawie i wyłączył posłowi mikrofon przekonując, że nie ma jego zgody na wybielanie Niemiec. Jednak na Radio Wnet, podobnie jak na tych wszystkich, którzy potępiali w mediach społecznościowych wypowiedź Brauna, wylała się fala hejtu. Wielu użytkowników sieci przekonanych, że dysponują jakąś szczegółową wiedzą na ten temat, podawało w wątpliwość oficjalną wersję wydarzeń, podawało w wątpliwość działania Muzeum Auschwitz Birkenau, snując rozmaite, spiskowe rozważania na ten temat. Niestety wiele z tych komentarzy było nacechowanych antysemityzmem.
W tej sprawie nie zabrakło głosu Kościoła. Na stronach internetowych episkopatu pojawiło się krótkie oświadczenie kardynała Grzegorza Rysia, który napisał mocnymi słowami, że antysemityzm jest złem, zaś podważanie faktów na temat Zagłady oznacza stawanie po stronie sprawców a nie ofiar.
Ale zgodne oburzenie ani słuszne słowa kardynała Rysia problemu nie rozwiązują. Nie chodzi mi nawet tutaj o ten język, który był obecny w internecie, o ten hejt, który się na krytyków Brauna wylał. Bo nowym i ciekawym zjawiskiem jest fenomen jego popularności. W wyborach prezydenckich 18 maja Braun dostał 6 proc., co się przekłada na milion dwieście pięćdziesiąt tysięcy głosów. A było to już po tym, jak zgasił gaśnicą świece chanukowe, w debacie prezydenckiej mówił o „judaizacji” Polski, żonkila, symbol pamięci o powstaniu w getcie warszawskim, nazwał „znakiem hańby”.
I tym, co mnie najbardziej nurtuje, jest pytanie o źródła poparcia polityka głoszącego tak radykalne poglądy. Czy nasz świat stał się tak złożonym miejscem, rzeczywistość stała się tak skomplikowana, że zaczynamy wierzyć komuś, kto przychodzi i mówi: to, co widzicie jest kłamstwem, istnieje jakaś druga rzeczywistość, za tą, która udaje prawdziwą. Polska jest targana tajemnymi siłami, za którymi oczywiście stoją Żydzi, bo któż by inny, i to te siły winne są wszystkim naszym niepowodzeniom. Czy przez to, że Braun łamie rozmaite tabu, ludzie ufają mu jeszcze bardziej, bo zamiast radykalizmu widzą odwagę mówienia tego, czego inni rzekomo boją się powiedzieć? Czy przez to, że nie unika przemocy, niszczy symbole, flagi (europejskie, ale też i ukraińskie), choinki itp., ludzie widzą w nim kogoś silnego, kto walczy z obecnym porządkiem?
Nie wiem, jakie są tego przyczyny. Ale tym, co mnie jeszcze w tym intryguje jest fakt, jak popularny jest Braun wśród katolików. Bo wciąż gdzieś do chrześcijaństwa się odnosi, choć jak daleko mu do nauczania Kościoła, wskazał kard. Ryś.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












