Logo Przewdonik Katolicki

Po co są chrzestni?

Małgorzata Bilska
il. Agnieszka Robakowska/PK

W rozmowie z prof. Markiem Kitą

Bp Lino Fumagalli, ordynariusz diecezji Viterbo we Włoszech wydał dekret, w którym od 1 września zawiesza na dwa lata funkcje rodziców chrzestnych i świadków bierzmowania. Decyzję – skonsultowaną z księżmi – uzasadnia brakiem kandydatów spełniających wymogi prawa kanonicznego. Nie jest zbyt radykalna?
– Źródłosłów słowa radykalny to łacińskie radix, czyli korzeń. Decyzja jest więc radykalna w sensie sięgnięcia do korzeni. Biskupowi chodzi o to, by wrócić do istoty posługi rodzica chrzestnego. Na pewno nie jest nią kumplowanie się z rodzicami, kupowanie laptopa, quada czy drona na Pierwszą Komunię itd. Wobec praktycznej sekularyzacji myślenia wielu katolików biskup postanowił zrezygnować z tworzenia fikcji, upomnieć się o sens powołania rodzica chrzestnego.
Nawiasem mówiąc, kilkadziesiąt lat temu, będąc na stypendium naukowym we Włoszech, czytałem w „Familia Cristiana” list do redakcji od sfrustrowanego proboszcza, który zwierzał się z podobnego problemu. Chodziło o ślub kościelny. Zgłaszały się do niego młode pary i już po kilku zdaniach miał świadomość, że oboje są niewierzący. Chodziło im tylko o zwyczaj kulturowy. Jednak jak im odmówić? To byłaby ciężka obraza! A przecież sakramenty są dla wierzących, inaczej nie ma sensu ich udzielać… Dziś papież Franciszek radzi wykorzystywać takie sytuacje jako okazję do ewangelizacji. Faktycznie, w życiu nie działają żelazne, zero-jedynkowe zasady. Każdą sytuację trzeba rozeznawać osobno.
 
ewydanie-PK-23.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 23/2021, na stronie dostępna od 15.07.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki