Poznajki

Wśród ludzi, którzy skończyli studia i pracują jest wielu takich, którzy chcieliby kogoś poznać, a jednak jakoś się nie udaje. Z czasem także coraz trudniej o okazje do nawiązywania nowych znajomości. Między innymi dla takich ludzi powstały w Krakowie Poznajki.
Czyta się kilka minut

Chwila rozmowy i zmiana!

Zasady są proste. Drogą elektroniczną zapisujesz się na spotkanie w dogodnym terminie, na które następnie przychodzisz. W sali znajduje się pięć odpowiednio przygotowanych stolików z dwoma miejscami siedzącymi i poczęstunkiem – jest ładnie i smacznie. Uczestnicy dostają plakietkę z identyfikatorem oraz kartę uczestnika i z takim wyposażeniem siadają naprzeciw siebie w losowo dobranych parach damsko-męskich i zaczynają rozmowę. Na umówiony sygnał dźwiękowy mężczyźni przesiadają się o jedno miejsce i rozmawiają z kolejną kobietą tak, by każdy mógł zamienić kilka zdań z każdym. Na konwersacje przeznaczone jest dokładnie pięć minut, po których każdy z uczestników zaznacza na swojej karcie czy osoba, z którą właśnie rozmawiał wzbudziła jego zainteresowanie i chęć bliższego poznania. Na zakończenie i kobiety, i mężczyźni swoje typy oddają organizatorom. Jeśli zdarzy się, że jakaś para wskaże na siebie wzajemnie, osoby odpowiedzialne w ciągu dwóch dni wysyłają im dane kontaktowe, by mogli się umówić na kolejne, prywatne już spotkanie. Preferuje się przy tym, aby to mężczyzna wychodził z inicjatywą. Co będzie się działo potem, zależy już tylko od nich.

By poznawać innych ludzi

– Pomysł Poznajek zrodził się podczas luźnej rozmowy na temat katolickich portali randkowych. Doszliśmy wtedy do wniosku, że można wymienić z kimś tysiąc e-maili, ale dopiero podczas spotkań ma się okazję poznawać kogoś naprawdę. Pod wpływem tych myśli zacząłem zastanawiać się nad możliwością poznawania się od razu w świecie rzeczywistym – opowiada o początkach Marian Mróz, pomysłodawca krakowskich Poznajek. – O speed datingu, czyli szybkich randkach słyszałem już wcześniej, ale nigdy nie miałem odwagi, by się tam wybrać. W końcu jednak zdecydowałem, że idę, bo muszę zobaczyć, jak to działa. Było sympatycznie, ale czegoś mi brakowało. Ilekroć pytałem kogoś, co jest dla niego najważniejsze w życiu, to otrzymywałem różne odpowiedzi, ale nigdy nie było mowy o wierze czy Bogu. I wtedy zacząłem kombinować, czy nie dałoby się zorganizować czegoś podobnego w ramach duszpasterstw, wśród ludzi, których jedno łączy na pewno, a jest to więź z Jezusem – opowiada rozmówca.

Marian podkreśla zarazem, że jego myśli wędrowały wokół możliwości poznawania się młodych ludzi należących do różnych grup parafialnych, duszpasterstw, którzy na co dzień nie mają okazji się spotkać. – Ludzie mają różne pasje, zainteresowania, wiele do powiedzenia i mogliby się tym podzielić. Nie chodzi o to, by od razu myśleć o wspólnym życiu, ale zwyczajnie otworzyć się – tłumaczy.

Nie szybkie randki, a wolne poznawanie

Po tych wszystkich przemyśleniach Marian Mróz zorganizował pierwsze kontrolne spotkanie wśród swoich znajomych. Nie powiedział im na co się piszą, zapytał tylko czy chcą kogoś nowego poznać. Powiedzieli, że tak i przyszli. I do końca nikt nie uciekł, a nawet twierdzili potem, że było miło. Tak właśnie narodziła się idea Poznajek i zaczęła rozrastać. – Formułę, którą przyjęliśmy można nazwać „szybkimi randkami po chrześcijańsku”, ale to nie do końca prawda. Ja nie jestem zwolennikiem szybkich randek, raczej wolnego poznawania się. Ale do decyzji, czy chcesz kogoś poznać bliżej, czy nie czasem wystarcza pięć minut rozmowy – tłumaczy pomysłodawca, podkreślając zarazem, że nadrzędną ideą spotkań jest dawanie okazji, by ludzie poznawali się między sobą, by fajnie spędzali czas.

Nie rób tego chłopie

Poznajki mają niecały rok, przeznaczone są dla osób w wieku 21–30 lat, organizowane co dwa tygodnie, a pieczę sprawuje nad nimi duszpasterstwo akademickie Na Miasteczku. Marian wspomina, że podczas pierwszego i drugiego spotkania nad Krakowem szalała straszna burza. – Zastanawiałem się nawet, czy może Bóg nie chce mi przez to powiedzieć czegoś w stylu „nie rób tego chłopie” – śmieje się. – Ale wszystko się udało i trwa, a nawet wydaje owoce. Bo mimo krótkiego stażu organizatorzy wspominają już o co najmniej dwóch parach, których uczucie narodziło się dzięki Poznajkom.

Przewietrz swój świat

Nie wszyscy przekonani są do takiej formy poznawania ludzi. Nie wszyscy mają odwagę, by w czymś takim wziąć udział. Na pewno jest to jednak ciekawa propozycja dla osób, które naprawdę nie mają okazji poznać kogoś nowego, bo od lat poruszają się w jednym, dość zamkniętym środowisku. Są to najczęściej duszpasterstwo, znajomi, rodzina. Organizatorzy Poznajek apelują więc, że przyszła właśnie pora, by przewietrzyć otaczającą rzeczywistość, wyjść do nowych ludzi i otworzyć się na nowe znajomości. Posłuchać tego, co mają do powiedzenia inni i samemu coś z siebie dać, miło spędzając przy tym czas!


Maria:

– O Poznajkach dowiedziałam się od przyjaciółki, która usłyszała „reklamę” w kościele. Poszłyśmy tam razem (ona jako wsparcie), bo ja bałabym się tam iść sama. Ze spotkania pamiętam atmosferę, która jak najbardziej sprzyjała rozmowom. Krystiana zauważyłam dopiero, jak usiadł przede mną. Był pierwszym, z którym rozmawiałam i z nim chyba czułam się najlepiej. Po pięciu minutach pożegnaliśmy się, a parę dni później otrzymaliśmy wyniki. Czekałam parę dni, aż WRESZCIE zadzwonił i umówiliśmy się na łyżwy. Widzieliśmy się raz, potem drugi, trzeci i czwarty... a teraz jesteśmy parą.

Krystian:

– Na spotkanie zapisałem się od razu, a dowiedziałem się o nim od znajomych, którzy „siedzą” za długo na Facebooku. Poszedłem z nastawieniem entuzjastyczno-realistycznym. Tam poznałem Marię. Po krótkiej, acz treściwej wymianie zdań, której nie chciałem kończyć, pomyślałem: „ech… fajnie by było...” Po ogłoszeniu wyników, chwyciłem za telefon i umówiłem się na łyżwy. Potem było drugie i trzecie spotkanie, aż w końcu okazało się, że ona lubi mnie, tak samo jak ja ją. Okres od tych pamiętnych Poznajek wpisuje się w moje życie jako jeden z najlepszych. Naprawdę polecam!


Kilka wypowiedzi uczestników Poznajek umieszczonych na stronie:

„Na początku trochę stresowo, ale później rozkręciło się, na tyle, że brakowało czasu”.

„Pozytywnie, sympatyczna atmosfera, miły klimacik”.

„Nieźle, zabawa integracyjna była dobrym pomysłem”.

„Bardzo dobrze. Nie wydaje mi się , żeby brakowało czasu i też żeby było go za mało”.

„Warto było przyjść, ale przydałyby się dłuższe rozmowy”.

„Pozytywne bardzo. Myślałam, że będzie to inaczej wyglądało, ale pierwsze odczucie fajne. Zabawa integracyjna na początku rozluźniła atmosferę i filmik był ekstra”.

„Supersprawa, ciekawy pomysł”.

„Fajna inicjatywa dla poznania kogoś wartościowego, ale co niektórzy z nastawieniem stricte matrymonialnym odstraszali”.

„Pozytywne. Jeżeli ktoś szuka drugiej połówki, to fajny sposób”.

„Bardzo pozytywne. Bardzo doceniam fakt organizacji takich spotkań”.

„Pomysł dobry dla osób lubiących taką formę poznawania nowych osób”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 6/2014