Razowe fussili z mozarellą i szynką

Makaron każdy, nie tylko razowy po ugotowaniu kilkakrotnie zwiększa swoją objętość. Powinien być elastyczny i nie może się sklejać, dlatego do wody dodaje się olej albo inny tłuszcz.
Czyta się kilka minut

Makaron – każdy, nie tylko razowy – po ugotowaniu kilkakrotnie zwiększa swoją objętość. Powinien być elastyczny i nie może się sklejać, dlatego do wody dodaje się olej albo inny tłuszcz.

składniki:

·        10 dag makaronu razowego fussili (świderki)

·        kilka plastrów szynki parmeńskiej

·        ser mozarella - kulki

·        dwa pomidory

·        kilka liści sałaty lodowej

·        garść łuskanych nasion słonecznika

·        kilka listków świeżej bazylii

sos:

·        kilka łyżek octu balsamicznego

·        kilka łyżek oliwy z oliwek

·        łyżeczka cukru

·        łyżeczka musztardy francuskiej

·        2 ząbki czosnku, 2 łyżki wody

·        sól, pieprz, oregano, bazylia

Makaron razowy wrzucamy do lekko osolonego wrzątku, z dodatkiem kilku kropel oliwy i gotujemy al dente, a potem przelewamy zimną wodą i  osączamy. Liście sałaty lodowej rwiemy w dłoniach na niewielkie strzępy. Pomidory nacinamy na krzyż, sparzamy wrzątkiem, zdejmujemy z nich skórkę i kroimy w ósemki.Kilka plastrów szynki parmeńskiej tniemy w paski i przez chwilę obsmażamy na maśle. Kulki sera mozarella osączamy z zalewy; część z nich kroimy na pół. Nasionka łuskanego słonecznika wrzucamy na patelnię teflonową i prażymy, a kiedy się lekko przyrumienią, przesypujemy je do miseczki. Z wymienionych składników przyrządzamy sos: mieszamy je ze sobą w słoiczku – czosnek należy wcześniej zmiażdżyć i rozetrzeć – a następnie schładzamy w lodówce. Wszystkie składniki sałatki łączymy ze sobą i przed podaniem na stół polewamy sosem i obsypujemy ziarenkami słonecznika oraz dekorujemy listkami bazylii.   


Pokochać post

Petra Altmann w książce Klasztorne porady dla ducha i ciała (Poznań 2008, Wydawnictwo Święty Wojciech) przypomina, że według św. Benedykta „należy pokochać Wielki Post, aby naprawić zaniedbania. Dłuższe okresy postu należały w klasztorach do codzienności, a i dziś zachowuje się tam wstrzemięźliwość od potraw przynajmniej w okresie Wielkiego Postu, przed Wielkanocą. Wiele klasztorów oferuje specjalne, tygodniowe głodówki dla gości.(...) W domu również można zdecydować się na kilkudniową głodówkę – oczywiście po konsultacji z lekarzem i jeśli mamy już doświadczenie w tej dziedzinie.  Często jednak brakuje i czasu, i odpowiednich okoliczności, by poddać się tygodniowej głodówce. Wystarczy wtedy weekend lub nawet jeden dzień. Pomoże to przynajmniej częściowo odciążyć organizm i oczyścić się również mentalnie. Taki dzień można przecież zaplanować prawie o każdej porze i na pewno warto odbyć taki post przynajmniej raz w miesiącu”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2012