Tadeusz
Bł. Jan Paweł II napisał, iż „zdarza się, że niechrześcijanie są zaskoczeni znikomością świadectwa prawdziwej pokuty ze strony uczniów Chrystusa. Jest zresztą jasne, że pokuta chrześcijańska będzie wtedy autentyczna, gdy będzie wypływała z miłości, a nie jedynie z lęku; gdy będzie polegała na poważnym wysiłku ukrzyżowania «starego człowieka», aby mógł się narodzić «nowy» za sprawą Chrystusa; gdy będzie naśladowaniem Chrystusa, który będąc niewinny wybrał drogę ubóstwa, cierpliwości, surowości i, można powiedzieć, drogę życia pokutnego” (Reconciliatio et paenitentia 26).
Godnym pochwały jest więc zwyczaj podejmowania postu o chlebie i wodzie w każdy piątek, będący dniem pokuty Kościoła. W każdy piątek wspominamy mękę, ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa. Stąd powstrzymujemy się od pokarmów mięsnych, nie bierzemy udziału w zabawach, a także podejmujemy inne dzieła pokutne. Istotą postu jest oderwanie od tego, co ogranicza człowieka w wymiarze doczesnym, a skierowanie się ku Bogu.
Niemożność utrzymania zwyczaju postu o chlebie i wodzie nie jest więc niemożnością podjęcia jakiegokolwiek postu. Intuicja nieafiszowania się ze swoim postem wydaje się słuszną (por. Mt 6, 16–18). Może wówczas, gdy obowiązki nakazują uczestniczenie w piątkowych spotkaniach i poczęstunkach, warto nałożyć na siebie inny rodzaj postu (od muzyki, internetu)? Paweł VI nauczał, że cnotę pokuty winni praktykować wszyscy chrześcijanie, „wytrwale spełniając obowiązki swego wieku i stanu oraz cierpliwie znosząc utrapienia, jakie towarzyszą codziennym potrzebom ich ziemskiego życia, i niepewne warunki, które wnoszą do duszy udrękę”.
Niech trwający Wielki Post stanie się okazją do podejmowania postu i pokuty przez wierzących.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









