Szczęście?

Czerwiec mamy już za sobą. Miesiąc z literką r. Nie, nie… To nie koniec ślubnych uroczystości, choć powszechnie wiadomo, że najlepiej się pobrać w miesiącu z literką r. Dlaczego literka r?
Czyta się kilka minut

Czerwiec mamy już za sobą. Miesiąc z literką „r”. Nie, nie… To nie koniec ślubnych uroczystości, choć powszechnie wiadomo, że najlepiej  się pobrać w miesiącu z literką „r”. Dlaczego literka „r”?

Czyżby ta literka wróżyła trwałość i harmonię w rodzinie? Prawdopodobnie rzecz nie jest w literce, ale w miesiącu, w którym są żniwa, zbiory, etc. Nie chcę sięgać do źródła ślubnej literki „r”, tym bardziej że mamy lipiec. Zastanawiam się nad tym, co trzeba zrobić, by ślub, małżeństwo były udane. Bo to, że na dzień przed ślubem wkłada się pieniądze do buta, aby była dobra pogoda, to wiadomo. Sylwia Grzeszczak w hicie tego lata śpiewa o budowaniu domu na piasku, o wzorze na szczęście. Bardziej lub mniej świadomie dotyka tekstów biblijnych, które faktycznie mówią o gwarancji szczęścia. Czytamy u św. Mateusza o solidnych, domowych fundamentach, które przetrwają największe burze i ulewy. Jeżeli domu Pan nie zbuduje, daremnie się trudzą, którzy go wznoszą”– Ps 127.  Czyżby recepta na udane małżeństwo była tak banalnie prosta?

Tak. Prosta, ale niełatwa. Jeżeli rodzina katolicka ogranicza interwencję Boga w swoje plany tylko do ceremonii w kościele, to prędzej czy później będzie dramat. A potem pretensje do Pana Boga, do Kościoła, że się rozwieść nie mogą. Nawet to, co ślubowali z perspektywy czasu wydaje się niemożliwe. Do końca życia? W miłości? Nie wspomnę o etyce katolickiej. To wszystko jest nie tyle piękne, co realne. Pozostaje jedynie warunek: buduj dom na solidnym fundamencie. No bo co to za wierząca rodzina, gdzie małżonkowie się nie modlą? Nie mówię, że nie wierzą, ale czy ta wiara, która nie wyraża się w modlitwie, jest wystarczająca, by budować dom na skale? Wtedy literka „r” odgrywa pierwszoplanową rolę. Jeśli przysięga małżeńska nie jest świętością, a zbawienie małżonka priorytetem, to wierność małżeńska jest sportem ekstremalnym.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2011