Gdy w Polsce rozgorzała dyskusja o kibicach, do Łagiewnik przybyła IV Pielgrzymka Kibiców i Sportowców Małopolski. Pielgrzymi słuchali o tym, jak być dobrym kibicem według pierwszego sportowca świata.
Sprawę opisuję nie zza dziennikarskiego biurka, lecz z pozycji zasiadającego na stadionowych krzesełkach kibica. Nie na tych z napisem „press”, ale na tych kibicowskich, które rzadko się rozkładają, bo mecz zazwyczaj oglądam na stojąco. I zaznaczam, że mecze oglądam po obu stronach – na stadionie Cracovii i Wisły.
Jedna strona Błoni
Stadion Wisły. Mecz z Lechem Poznań. Kluczowe spotkanie dla piłkarzy, którzy wygrywając, mogą już spokojnie myśleć o mistrzostwie. Sektor najwierniejszych kibiców – „G” jest pełny i jak zwykle cały w czerwonych barwach. Szlagierowe spotkania mają zazwyczaj tzw. oprawy meczowe (ciekawe transparenty, flagi, śpiewy itp.), które przygotowują stowarzyszenia najbardziej związane z klubami. Dziś oprawy nie będzie. W klubie nie zgodzono się na transparenty, które miały pojawić się na trybunach. Do tego w całej Polsce trwa akcja walki z „niekibicami” (to słowo będzie lepsze niż zużyte określenia „pseudokibica” czy „bandyty stadionowego”). Wiślacy będą też dziś solidaryzować się z kibicami, którzy za wybryki „niekibiców” mecz swoich ulubieńców obejrzeli ostatnio z domowej kanapy. „Nie ma zabawy, bo blokujecie oprawy” - krzyczał sektor „G”. Doping ograniczył się do oklasków, gwizdów i buczenia. W drugiej połowie trybuna wschodnia, naprzeciw „G”, zaintonowała doping, na co najzagorzalsi kibice odpowiedzieli okrzykami: „Pikniki – frajerzy” lub „Anty-Wisła”. I tak do ostatniej minuty trwała „walka na słowa”. Gdzieniegdzie wśród kibiców tej samej drużyny doszło na tym tle do nieporozumień. Ktoś popierał protest, inny nie. Stadion jednej drużyny, a wśród kibiców rozłam.
Druga strona Błoni
Mecz derbowy. Listopad 2010 r. Sektor rodzinny na Cracovii. Mali i duzi kibice. Mały rozsądek dużych kibiców. Podkreślam, że niektórych. Zazwyczaj jest tu naprawdę rodzinnie. Doping jest doskonale zorganizowany, często brakuje biletów. Zazwyczaj, bo niektórzy potraktowali kibicowską powinność jako worek treningowy, używając sobie. W obecności swoich dzieci wyzywali niczemu winnych zawodników drużyny przeciwnej. Tylko dlatego, że przywdziewają barwę innego klubu? Podobne reakcje zaobserwowałem kiedyś na turnieju dla najmłodszych, gdy rodzic, motywując swoje dziecko do ambitniejszej walki na boisku, krzyczał m.in.: „Zabij!”. Zabił, ale tylko on. Zabił swoją ludzką godność, zabił morale syna. Zbulwersował nas okrutny mord dokonany na krakowskim osiedlu w porachunkach „niekibiców”. Może ci, którzy brali w nim udział w swej kibicowskiej młodości mieli za sąsiadów na stadionie właśnie takich naładowanych agresją i bezsensowną nienawiścią pozornych kibiców-ojców, kibiców-kolegów.
Właściwa strona
Ta właściwa strona Błoni to m.in. ci, którzy przyszli na pielgrzymkę do łagiewnickiego sanktuarium albo ci, którym nie udało się być, ale realizują hasło „pojednania dla papieża”, którzy starają się naśladować błogosławionego Jana Pawła II. To ci, którzy na stadion przychodzą z Chrystusem. O tym wszystkim mówił w homilii ks. Edward Pleń, krajowy duszpasterz sportowców: – Jeśli Boga nie będzie w nas, jeśli nie będziemy mieli odwagi iść z Bogiem wszędzie, to na nic wszystkie akcje i inicjatywy. Jan Paweł II mówił o sporcie, który niesie skarbiec wartości, nawoływał do braterstwa, a nie podziału przez sport. On, pierwszy sportowiec świata, prowadził nas na stadiony miłości. Uczył solidarności – jeden dla drugiego, a nie jeden przeciw drugiemu. Droga rodzino sportowa, potrzebujemy Chrystusa w hali, na boisku sportowym, potrzebujemy na igrzyskach, jak również na Euro 2012. Potrzebujemy go bardziej niż infrastruktury. Pamiętacie też, że nie samym sportem człowiek żyje. Sensem życia jest Bóg.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













