Niezłe jaja

Święta, święta i po jajkach. Wspominanie świątecznego stołu może być nawet bardzo przyjemne, choć rodzi pytanie: tyle przygotowań i po co?
Czyta się kilka minut

Chyba już u nikogo w lodówce nie ma śladu po wielkanocnych pysznościach, ale smak niektórych potraw na długo utrwalił się na podniebieniu. Łe jery, te serniki i mazurki, biała kiełbasa i szynka oraz jajka. Dużo jajek. Jaja gotowane w łupinach od cebuli, ręcznie malowane, na miękko, na twardo… To wcale nie jest takie złe, że wspominamy potrawy, które w wielkanocny poranek smakują wyjątkowo. Sensowne jest jednak pytanie: po co to wszystko? Zarzuca się nam, Polakom, rodakom bł. Jana Pawła II, że po jego śmierci nic się nie zmieniło, i obawiam się, że z podobnymi zarzutami spotkamy się już niedługo, no najpóźniej w rok po beatyfikacji. Tak samo jak po śniadaniu wielkanocnym mało co się zmienia, jeśli nie dotrze do nas, dlaczego stół tak suto zastawiony, tak samo po kolejnym wyniesieniu na ołtarze nic się nie zmieni, jeśli przemiana nie dokona się na płaszczyźnie rozumu, serca i woli.

Kwiaty na imieniny nie załatwią sprawy. Drogie perfumy w rocznicę ślubu nie przekreślą wszystkich kłótni. Jaja wielkanocne nie rozwiążą problemu słabej wiary. I tak samo jak uroczystości rodzinne pomagają nam uzmysłowić sobie dar drugiego człowieka, podobnie też święta kościelne co jakiś czas kładą akcent na ważne aspekty życia duchowego. Problem pojawia się wtedy, gdy po Świętach Wielkanocnych pozostają tylko wspomnienia kulinarne. Oznaczałoby to, że zamieniliśmy stoły. Dwa wyjątkowo ważne stoły. Stół eucharystyczny na stół kuchenny. Fatalna pomyłka. Dla twojej wiary wręcz koszmarna. No, chyba że tak się nie stało. To raczej naturalne, że aby żyć wiarą, nie wystarczy odfajkować przykry obowiązek Komunii. Obejrzenie transmisji z beatyfikacji też nie załatwia sprawy. Albo, albo. Albo żyjesz wiarą na co dzień, albo jaja sobie robisz.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 19/2011