Logo Przewdonik Katolicki

Bilet UFO

Paweł Piwowarczyk
Fot.

Z biletami rodzinnymi jest podobnie jak z UFO podobno ktoś je kiedyś widział. Oba te zjawiska mają jeszcze jedną wspólną cechę - są niezidentyfikowane.

 

Z biletami rodzinnymi jest podobnie jak z UFO – podobno ktoś je kiedyś widział. Oba te zjawiska mają jeszcze jedną wspólną cechę - są niezidentyfikowane.

 

 

Co takiego jest w kraju określanym jako przyjazny dla społeczeństwa? Zdecydowanie sprzyja on rodzinie. Tam rzeczywiście istnieje „rodzina na swoim”. U nas do tego popularnego hasła trzeba niestety dodać jeszcze jedno zdanie: „Z kredytem na trzydzieści lat”. I na tym właściwie polityka prorodzinna w naszym kraju się kończy. W Polsce na rodzinie chce się zarobić, ale w rzeczywistości można tylko stracić. Nie wszyscy jeszcze to zrozumieli. Wyjątkiem może być jedynie MPK w Krakowie – rodzinny bilet weekendowy bez ograniczeń na liczbę dzieci kosztuje 10,4 zł. Innych tego typu przykładów w tym tekście nie będzie…

 

„Śmiech na sali”

Bilet rodzinny? Szukałem takiego w siedemnastu krakowskich kinach i znalazłem „aż” jeden. Szkoda, że z rodziną niewiele ma wspólnego. Bilet taki można kupić w Multikinie. Na czym polega? Obowiązuje w weekendy do godz. 13. Dzieciom przysługuje bilet ulgowy (tak jak w całym tygodniu), a „rodzinność” biletu oznacza, że również rodzic dostaje bilet ulgowy. Reasumując, kupując bilet rodzinny (niezależnie od liczby dzieci wziętych do kina) oszczędzamy  tylko 3 zł, bo taka jest różnica między biletem ulgowym a normalnym (!). Ale uwaga! Zadzwoniłem do kina w celu uzyskania bliższej informacji o tym bilecie i usłyszałem, że niestety na najbliższy weekend takiego biletu nie zakupię, ponieważ obowiązuje on na filmy, które nie są w wymiarze 3D, a takie grali tylko po godzinie 13! „Śmiech na sali”… kinowej.

 

Korporacje rodzinne

 Jest jeszcze bilet do „babykina”. Według definicji kina, taki bilet zalicza do rodziny dwie osoby... Zachęcać może tylko cena - 14 zł (miejsce dla matki/ojca i nosidełka z dzieckiem...). Jest jeszcze bilet grupowy, ale odsetek rodzin piętnastoosobowych w Polsce jest chyba bardzo niski. Może rodziny powinny łączyć się w korporacje? Inaczej przeciętnie za weekendowe wyjście do kina pięcioosobowa rodzina poniesie koszt od 90 zł (Ciemna City) do 101 zł (Kino Kijów). Podane ceny nie uwzględniają filmów wyświetlanych w formacie 3D, na które pojedynczy bilet jest o kilka złotych droższy.

 

Polityka pustych miejsc

Taka polityka kin w kierunku rodzin jest polityką pustych miejsc. Rodziców odstrasza cena i rezygnują z wyjścia na film. Kino nie zarobi nic, a przecież niższe ceny, promocje (nie tylko z ograniczeniem ilości 2+1) przyciągnęłyby rodziny. Wiadomo również, że każda rodzina zostawiłaby także po kilka złotych, kupując napoje i popcorn w punktach gastronomicznych przy salach kinowych. Kina zachęcają jednak do czego innego. Rozsądniej jest kupić DVD z filmem. Jego cena w zależności od czasu, jaki upłynął od kinowej premiery, waha się od 40 do 60 zł. Taki film nie dość, że zostanie w domowej wideotece, to w wielu wypadkach przylgnie do niego napis: „podaj dalej”. Za 100 zł można również wypożyczyć w wypożyczalni od 15 do 20 filmów (jedno wypożyczenie to koszt ok. 5-8 zł). W kinie seans nabiera innego wymiaru, jednak co z tego, skoro pożera sporą część domowego budżetu. Zamiast wrażeń wielu rodziców wybierze rozsądek.

 

Zamiast basenu rolki

Rozsądek będzie górą również, gdy przyjdzie chęć odwiedzenia największej pływalni w Krakowie (Aqua Park). Bilet rodzinny oznacza wydatek 81 zł - dla rodziców i jednego dziecka (każde następne dziecko płaci 27 zł!) za dwie godziny z wodnymi atrakcjami - to zdecydowanie za dużo. Lepiej te pieniądze odłożyć na rolki, piłkę czy rakiety do badmintona.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki