Jakiś czas temu pisałem o św. Feliksie z Cantalice, kapucynie nazywanym w Wiecznym Mieście Braciszkiem “Deogratias”. Teraz zaś pragnę odnotować wrześniową beatyfikację innego kapucyna, brata Leopolda Márqueza Sáncheza z Alpandeire, który został wyniesiony na ołtarze w hiszpańskiej Grenadzie.
Urodził się 24 lipca 1866 r. w Alpandeire, nieopodal Malagi. Od najmłodszych lat był wrażliwy na niedolę ludzi ubogich, z którymi dzielił się wszystkim tym, co miał. W 1899 r. przywdział habit i przyjął w zakonie imię Leopold. Od tej pory większość czasu spędzał w ciszy i milczeniu, na modlitwie, adoracji Najświętszego Sakramentu oraz modlitwie ku czci Matki Bożej. W klasztorze był ogrodnikiem, zakrystianem i jałmużnikiem, zbierającym datki dla zakonu. W wieku 89 lat przeżył wypadek, spadając ze schodów.Od tej chwili poruszał się o kulach, zdając się na wolę Bożą. Zmarł w Grenadzie 9 lutego 1956 r.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.









