Logo Przewdonik Katolicki

(Nie)pracująca mama

Bogna Białecka
Fot.

Gdy ostatnie z pięciu dzieci Julii poszło do liceum, stwierdziła, że ma dużo wolnego czasu, w związku z czym z chęcią podjęłaby pracę.

 

 

 

Będąc z wykształcenia inżynierem uznała, że jej wiedza zawodowa po niemal dwudziestu latach w domu zdezaktualizowała się, mimo to odpowiedziała na ofertę pracy. Ot, tak na próbę. O dziwo, została poproszona na rozmowę kwalifikacyjną. Podczas rozmowy padły pytania nie tyle z zakresu wiedzy technicznej, co o... codzienność niepracującej mamy. O sposób spędzania wakacji z dziećmi, organizację prac domowych... Pytania te uznała za dziwaczne, o czym nie omieszkała powiedzieć. W odpowiedzi usłyszała: „Rzeczywiście pani wiedza techniczna zdezaktualizowała się i nie możemy zaoferować stanowiska, o które pani się ubiega. Natomiast szukamy także osoby do pracy w charakterze koordynatora zespołu i do tego ma pani doskonałe kwalifikacje”.
Choć wydaje się, że kobieta, która przerwała pracę zawodową, by zająć się wychowaniem dzieci nie ma szans na powrót na rynek pracy, nie jest to współcześnie prawdą. Pracodawcy doceniają umiejętności, jakich nabywa kobieta, zajmując się domem i dziećmi. (Nie)pracująca mama potrzebuje umiejętności analogicznych jak szef firmy. Zarządzanie budżetem, planowanie strategiczne, zarządzanie ludźmi, zarządzanie czasem, priorytetyzacja, negocjacje i mediacje... to wszystko umiejętności doskonalone w wyniku prowadzenia domu.

 

Kilka sekretów dobrej organizacji
Oczywiście sam fakt pozostawania w domu nie robi z nas doskonałego kierownika. Umiejętności zarządzania domem warto doskonalić, choć na wiele rozwiązań panie domu wpadają intuicyjnie. Prace domowe wydają się nigdy nie kończyć i jest to zmorą każdej pani domu. Dlatego warto nauczyć się i konsekwentnie stosować kilka podstawowych technik zarządzania.

1) Zajmuj się jedną rzeczą naraz
Wieczorem lub rano warto stworzyć sobie plan zadań na kolejny dzień. Trzymaj się zasady priorytetów. Tzn. zastanów się, jakie prace są ważne, którym należy poświęcić najwięcej czasu i wykonać w pierwszej kolejności. Oczywiście są też stałe, rutynowe punkty dnia, jak np. gotowanie obiadu. Warto się zastanowić, jak usprawniać te prace. Bardzo pomaga, jeśli rutynowe działania wykonujesz w określonych godzinach. Np. śniadanie zawsze o 7.30, a kąpiel dzieci o 18.30. Dzięki temu nie masz poczucia, że coś nad Tobą wisi. Masz to zaplanowane, przypisane do konkretnej godziny, wykonujesz to szybko i sprawnie. Uważaj też, by nie poświęcać zbyt wiele czasu rzeczom pilnym, a mało ważnym. Musisz wyrzucić stare czasopisma? Zrób to w 10 minut. Uważaj, by nie zacząć ich przeglądać, czytać starych artykułów, bo nagle odkryjesz, że już czas obiadu, a tu nic nie przygotowane. Trzymaj się planu.
2) Zidentyfikuj najgorsze pożeracze czasu i je zlikwiduj
Pożeracze czasu to zajęcia, które ani nie są pożyteczne, ani nie przynoszą zadowolenia, a zjadają czas potrzebny na sprawy ważniejsze. Najczęstsze pożeracze czasu to fora internetowe, odbieranie telefonów, telewizja, prasa. Nie chodzi o to, że w ogóle nie należy tym się zajmować, ale – wyznaczyć sobie na to czas. Np. pół godziny na forum, oglądanie zaplanowanego programu w telewizji itp.
3) Zaplanuj czas dla siebie
Pamiętaj: „Gdy mama nie jest szczęśliwa, nikt nie jest”. Zajmowanie się domem to praca pełnoetatowa. Aby móc ją wykonywać, potrzebujesz codziennie czasu dla siebie. Pół godziny dziennie tylko na twoje potrzeby to niewiele. Wyjdź na spacer bez dzieci, weź kąpiel, czytając ulubiony tygodnik... Pół godziny dziennie na to, co lubisz pozwoli ci odpocząć. Ważne jest, by tak ten czas zorganizować, żeby nikt ci nie przeszkadzał. Zdaję sobie sprawę, że w niektórych sytuacjach oznacza to po prostu wyjście z domu. Jeśli tak - nie bierz ze sobą komórki!
4) Pamiętaj, że ilość nie zastąpi jakości
Gdy spędzasz czas z rodziną, dziećmi – zajmuj się tylko tym. Nie odchodź co chwila, by coś zrobić w kuchni czy posprzątać. Znajdź czas na rozmowę z każdym z domowników, na wysłuchanie, co mają do powiedzenia.
5) Popracuj nad najbardziej irytującymi zachowaniami dzieci
Zastanów się, jakie z zachowań dzieci są dla ciebie najbardziej męczące i poszukaj możliwych sposobów ich rozwiązania. Jeśli poświęcisz czas i energię teraz i poeksperymentujesz z różnymi metodami, na pewno znajdziesz coś, co zadziała. Dzięki temu nie będziesz ciągle zmagać się z tym samym problemem.
6) Angażuj rodzinę w to, co robisz
To, że zajmujesz się domem, nie oznacza, że reszta rodziny nie musi pomagać. Rozmawiaj z domownikami o zadaniach i problemach domowych. Druga osoba może rozwiązać problem, z którym nie możesz sobie poradzić. Generalnie dobrą metodą jest organizowanie cotygodniowych domowych zebrań. Przedstawiając na nich zadania do wykonania na kolejny tydzień, możesz zostać miło zaskoczona inicjatywą domowników. A nawet jeśli to ty będziesz wykonywać większość zadań, domownicy będą mieli świadomość, że nie tyle „siedzisz w domu”, co wykonujesz mnóstwo konkretnej pracy. Pomaga to w zachowaniu zdrowych relacji.
7) Uważaj, by nie odstawić męża na drugi plan
Niekiedy mąż stopniowo zaczyna znikać z domu, ma coraz mniejszy udział w wychowywaniu dzieci itp. To niebezpieczne, gdyż prowadzi do tego, że mężczyzna zaczyna szukać ciepła emocjonalnego i spełnienia roli jako mężczyzna poza rodziną.
Bywa tak, że mężczyzna nie radzi sobie z pewnymi zadaniami – np. ma problem z doborem kolorów ubranek dzieci, gdy ma przygotować obiad kupuje fast-food itp. Wiele kobiet w takiej sytuacji zaczyna męża wyręczać, stopniowo „wypierając” go z domu. Problem z ubrankami? Zrób dla męża ściągę, co z czym pasuje, dwa razy mu pokaż, co miałaś na myśli, pisząc np. „kratka nie pasuje z paskami”. Potem kilka razy pozwól mu samodzielnie to zrobić, w razie potrzeby, wyjaśniając lub dopisując pominięte ważne informacje do instrukcji. Pamiętaj, by zawsze go pochwalić nawet za drobny sukces!
Pamiętaj też, że możecie mieć różne pomysły wychowawcze. Niekoniecznie Ty musisz mieć zawsze rację. Natomiast jeśli istnieją punkty, w których zupełnie się różnicie – wypracujcie jakiś kompromis. To co naprawdę ważne, to nie podważać decyzji współmałżonka (chyba że konsekwencją jest zagrożenie zdrowia czy życia dziecka). Mąż pozwolił oglądać telewizję, a dziecko miało karę? Nie wyłączaj w połowie bajki. Porozmawiaj z mężem na osobności, tłumacząc problem. W ten sposób pozwalasz mu zachować twarz. Po bajce wspólnie wytłumaczcie dziecku, że jednorazowy wyjątek nie oznacza zmiany obowiązujących zasad.
Zadbaj też o wspólny czas na pielęgnowanie relacji małżeńskich – tylko dla ciebie i męża. Najlepiej przynajmniej raz w tygodniu wygospodarujcie czas tylko dla siebie.

 


 


 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki