Jezus nie uprawia taniego optymizmu. Mówiąc „Nie bójcie się”, doskonale wie, że wysyła nas jak owce między wilki. Strach sam w sobie jest zresztą naturalny – działa jak hamulec w samochodzie, chroniąc przed realnym zagrożeniem. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy lęk nie jest już tylko hamulcem, a staje się „silnikiem” w naszym życiu. Kto żyje wyłącznie obawą przed utratą zdrowia, porażką czy starością, ten przestaje żyć, a zaczyna jedynie wegetować. Jezus proponuje radykalną zmianę energii, która nas prowadzi: przejście od strachu do zaufania.
Dlaczego uczniowie Jezusa się boją? Czy nie dlatego, że czując się bezbronnymi wobec „wilków”, obawiają się, że głoszone przez nich dobro zostanie na zawsze ukryte – przegra? Może więc odpowiedź Jezusa „Nie ma nic skrytego, co by nie miało być wyjawione” ma pomóc wyprowadzić ich z tej logiki. Najgłębszym „ukryciem” Boga jest Krzyż. W oczach świata to klęska, ale okazuje się momentem objawienia Boga jako miłości. Historia zbawienia to proces odsłaniania tego zwycięstwa. Dobro wygrywa nad złem nie siłą, ale trwaniem do końca przy Bogu.
Proces odsłaniania zwycięstwa dobra jest zaskakujący. Jezus formuje małą grupkę uczniów na osobności (niejako „szepcze do ucha”), a prawda o tym, że Bóg jest Ojcem, a my Jego dziećmi, rozprzestrzenia się nie poprzez oficjalne struktury władzy, ale poprzez osobiste, kruche świadectwo przekazywane z człowieka do człowieka. Ta pozorna słabość ma jednak potężną siłę. Czy miliardy chrześcijan w obecnym świecie nie są jej dowodem?
„Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało”. Prawdziwą tragedią nie jest śmierć fizyczna, ale utrata duszy – zerwanie relacji z Ojcem i braćmi. Tracąc żywe więzi, zaczynamy cierpieć na dziesiątki neurotycznych fobii. Lekarstwem na ten stan jest biblijna „bojaźń Boża”. Nie oznacza ona strachu przed karą, ale raczej traktowanie Boga i Jego miłości śmiertelnie poważnie. Jeśli On staje się dla nas najważniejszy, wszystkie inne ziemskie strachy kurczą się do właściwych rozmiarów. Skoro Bóg zna nawet liczbę włosów na naszych głowach, a w Biblii „znać” to także kochać, to przestańmy wyceniać nasze życie niżej niż Bóg, który oddał za nas wszystko.
CHWILA REFLEKSJI
Jak przeżywam swoje lęki? Czy z bojaźnią Bożą?
Słowa Ewangelii według św. Mateusza
Jezus powiedział do swoich apostołów: «Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.
Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».
Mt 10, 26–33
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.











