Savoir-vivre w samochodzie

Może trudno w to już dziś uwierzyć, ale normy towarzyskie przewidują, że nawet w samochodzie każde miejsce ma swoją rangę, a co za tym idzie, winno być zajmowane przez osoby według pewnej hierarchii.
Czyta się kilka minut

 

Może trudno w to już dziś uwierzyć, ale normy towarzyskie przewidują, że nawet w samochodzie każde miejsce ma swoją rangę, a co za tym idzie, winno być zajmowane przez osoby według pewnej hierarchii.

 

Ulokowanie pasażerów w samochodzie nie powinno być przypadkowe i zależy w pierwszej kolejności od charakteru podróży. Jeśli wybieramy się w podróż służbową, najważniejsze miejsce znajduje się w samochodzie po prawej stronie tylnego siedzenia (1). Tam usiądzie na przykład główny dyrektor czy przełożony, zaś po lewej stronie tylnego siedzenia jest miejsce dla drugiej w hierarchii osoby (2). Miejsce w środku ma rangę trzecią (3), zaś to z przodu, obok kierowcy, jest czwarte (4) – tam siedzi najmłodszy albo najniższy rangą pracownik, uczestnik delegacji służbowej. W hierarchii tej nie liczy się kierowcy (0) i jego miejsca „zerowego”, z przodu za kierownicą. Jeśli w podróż służbową zabieramy gościa, on zajmuje miejsce pierwsze, zaś główny gospodarz (dyrektor, prezes) odpowiednio drugie.

Nieco inne zasady obowiązują podczas prywatnej podróży samochodem. Zakładając, że za kierownicą znajduje się gospodarz (0), usytuowanie miejsc będzie inne. Miejsce najbardziej reprezentacyjne jest wtedy przy gospodarzu, to jest z przodu (1). Następne w kolejności jest miejsce z tyłu po prawej stronie (2), z tyłu po lewej (3), i z tyłu w środku (4). Gdy na przykład w prywatną podróż wybierają się dwa małżeństwa, z przodu obok prowadzącego pojazd gospodarza siada żona gościa, gospodyni na miejscu drugim, gość natomiast na miejscu trzecim, dzięki czemu będzie miał po prawej stronie żonę gospodarza. W dzisiejszych czasach zasady te są uznawane za nieco przestarzałe, zajmujemy miejsca po prostu najwygodniejsze dla konkretnych osób, na zasadzie niepisanego konsensusu. Dopóki w swobodnych relacjach prywatnych nie musimy być aż tak oficjalni, dopóty w relacjach służbowych warto tych norm nadal przestrzegać. Ostatecznie jednak ważne jest, jak zachowujemy się podczas wspólnej podróży i jaka atmosfera jej towarzyszy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2010