Papieskie serce przemówiło bardzo szczególnie, ukazując obraz roztropnego budowniczego, który swój dom utwierdził na skale.
Biblijny obraz zatrzymuje nas tej niedzieli przy dwóch budulcach życia: mirażu piasku i ostoi skały. Pierwszy, bardzo łatwy do zdobycia, ale powierzchowny i ulotny. Drugi, z natury trudny, ale wart swej ceny i poświęcenia....
Papieskie serce przemówiło bardzo szczególnie, ukazując obraz roztropnego budowniczego, który swój dom utwierdził na skale.
Biblijny obraz zatrzymuje nas tej niedzieli przy dwóch budulcach życia: mirażu piasku i ostoi skały. Pierwszy, bardzo łatwy do zdobycia, ale powierzchowny i ulotny. Drugi, z natury trudny, ale wart swej ceny i poświęcenia. Niezależnie od tego, na czym budowniczy oprze swój dom, przyjdą na niego potoki, zerwą się wichry, a serce jego przepełni trwoga utraty wszystkiego. Ani jednej bowiem, ani drugiej rzeczywistości nie omijają trudności. A człowiek przecież pragnie domu. Zabiega więc o niego, starając się by był on – jak nauczał Benedykt XVI na krakowskich Błoniach - własny, który będzie trwały, do którego będzie się nie tylko wracać z radością, ale i z radością przyjmować każdego przechodzącego gościa. Zatem trzeba o niego mądrze zawalczyć, budując go na skale - na Chrystusie. Bo nie przegra ten, kto wszystko postawi na miłość ukrzyżowaną wcielonego Słowa.
Czas zacząć mądrze budować. Spadną bowiem deszcze, zerwą się wichry i uderzą w nasz dom. On jednak nie runie, gdy fundamentem swego życia uczynimy Chrystusa.
Barbara Buk
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









