Logo Przewdonik Katolicki

Neoprezbiterzy

Patryk i Szymon
Fot.

Jakie odczucia towarzyszą podczas przyjmowania sakramentu kapłaństwa? W momencie przyjmowania sakramentu kapłaństwa gromadzi się w sercu neoprezbitera wiele uczuć. W moim przypadku przede wszystkim obecne było poczucie odpowiedzialności za misję, która została mi powierzona. Jest rzeczą naturalną, że w pewnym momencie swojego życia człowiek nie chce już być prowadzony...

 

Jakie odczucia towarzyszą podczas przyjmowania sakramentu kapłaństwa?

W momencie przyjmowania sakramentu kapłaństwa gromadzi się w sercu neoprezbitera wiele uczuć. W moim przypadku przede wszystkim obecne było poczucie odpowiedzialności za misję, która została mi powierzona. Jest rzeczą naturalną, że w pewnym momencie swojego życia człowiek nie chce już być prowadzony przez innych, lecz sam chce być odpowiedzialny za życie drugiego człowieka. Oczywiście towarzyszy temu zwykła ludzka radość, jednak na pierwszy plan wysuwa się świadomość udziału w misji zbawczej Jezusa Chrystusa poprzez powołanie do kapłaństwa. Podczas modlitwy konsekracyjnej, kiedy biskup kładzie ręce na głowę, w sercu człowieka dokonuje się przemiana, której nie sposób wyrazić słowami. Doświadcza on jeszcze większego udziału w tajemnicy Jezusa.

 

Jak będą wyglądały pierwsze tygodnie po święceniach?

 Dla mnie osobiście będzie to szczególny czas, kiedy będę mógł podziękować za dar kapłaństwa. Oczywiście rozpocznie się on prymicjami w rodzinnej parafii, w których przygotowanie zaangażowani są zarówno parafianie z kapłanami i radą duszpasterską na czele, jak i rodzina. W czasie kolejnych dni chciałbym odwiedzić wspólnoty parafialne, w których odbywałem swoje praktyki oraz w których obecni byli ludzie pamiętający o mnie w modlitwach. Również tam chciałbym odprawić Eucharystię dziękując tym ludziom za pamięć i obecność. Najbliższe tygodnie będą czasem odpoczynku, nabrani sił przed pracą duszpasterską w parafii, do której zostałem posłany.

 

Jak zmieni się życie osobiste po opuszczeniu murów seminarium?

Dla mnie istotną sprawą będzie uporządkowanie modlitwy. Będę musiał znaleźć konkretny czas na Liturgię Godzin, który będzie dostosowany do planu zajęć duszpasterskich w parafii. W nowej parafii chciałbym również pielęgnować relację braterską z kapłanami. Myślę, że największą zmianą będzie oczywiście rozpoczęcie działalności duszpasterskiej, która wiąże się z misją, jaką otrzymałem od Pana Boga poprzez dekret księdza arcybiskupa. Rzecz dziś nie jestem w stanie powiedzieć, jak w praktyce będzie wyglądała moja służba.

 

 

 

Z Ks. Karolem Wachowiakiem, kapłanem wyświęconym 15 maja 2008 roku,

 rozmawiali:

 

Szymon Puchalski

Patryk A. Nachaczewski

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki