?A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno...?



Jezus wjeżdżał do miasta na oślicy. Tak przemieszczali się ludzie biedni. Nauczyciel z Nazaretu przybywa do miasta, w którym dokona się Jego ostatnia ziemska droga Droga Krzyżowa. Ci, którzy Go witali, pragnęli zbawienia. Czy jednak przypuszczali, w jaki sposób ono się dokona? Widzieli w Jezusie przybysza, nauczyciela, a może nawet proroka, słali przed Nim...
Czyta się kilka minut

Jezus wjeżdżał do miasta na oślicy. Tak przemieszczali się ludzie biedni. Nauczyciel z Nazaretu przybywa do miasta, w którym dokona się Jego ostatnia ziemska droga – Droga Krzyżowa. Ci, którzy Go witali, pragnęli zbawienia. Czy jednak przypuszczali, w jaki sposób ono się dokona? Widzieli w Jezusie przybysza, nauczyciela, a może nawet proroka, słali przed Nim przecież swoje płaszcze i zerwane gałązki palmowe. Czy wierzyli, że On jest zapowiadanym Mesjaszem?

Jezus jest taki łagodny, pokorny i ubogi. Jednocześnie działa stanowczo, gdy chodzi o sprawy Boga. Po uroczystym wjeździe pozostawił tłum ludzi. Udał się do świątyni, do domu Ojca. Tam okazał swoją stanowczość w sprawach Bożych: poprzewracał stoły i ławki, powyrzucał sprzedających. Dla Syna Bożego świątynia jest domem Ojca, domem modlitwy. Od uroczystego wjazdu do Jerozolimy Jezus codziennie będzie przychodził do świątyni, aby rozmawiać z Ojcem.

Panie, daj mi pragnienie przebywania w domu Ojca. Panie, daj mi to pragnienie już tutaj, na ziemi, ale także pragnienie przebywania z Tobą w wieczności. Pomóż mi być stanowczym, gdy trzeba opowiadać się za Tobą.

                                                                                                         s. Joanna

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 11/2008