Logo Przewdonik Katolicki

?A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno...?

PK
Fot.

Jezus wjeżdżał do miasta na oślicy. Tak przemieszczali się ludzie biedni. Nauczyciel z Nazaretu przybywa do miasta, w którym dokona się Jego ostatnia ziemska droga Droga Krzyżowa. Ci, którzy Go witali, pragnęli zbawienia. Czy jednak przypuszczali, w jaki sposób ono się dokona? Widzieli w Jezusie przybysza, nauczyciela, a może nawet proroka, słali przed Nim...

Jezus wjeżdżał do miasta na oślicy. Tak przemieszczali się ludzie biedni. Nauczyciel z Nazaretu przybywa do miasta, w którym dokona się Jego ostatnia ziemska droga – Droga Krzyżowa. Ci, którzy Go witali, pragnęli zbawienia. Czy jednak przypuszczali, w jaki sposób ono się dokona? Widzieli w Jezusie przybysza, nauczyciela, a może nawet proroka, słali przed Nim przecież swoje płaszcze i zerwane gałązki palmowe. Czy wierzyli, że On jest zapowiadanym Mesjaszem?

Jezus jest taki łagodny, pokorny i ubogi. Jednocześnie działa stanowczo, gdy chodzi o sprawy Boga. Po uroczystym wjeździe pozostawił tłum ludzi. Udał się do świątyni, do domu Ojca. Tam okazał swoją stanowczość w sprawach Bożych: poprzewracał stoły i ławki, powyrzucał sprzedających. Dla Syna Bożego świątynia jest domem Ojca, domem modlitwy. Od uroczystego wjazdu do Jerozolimy Jezus codziennie będzie przychodził do świątyni, aby rozmawiać z Ojcem.

Panie, daj mi pragnienie przebywania w domu Ojca. Panie, daj mi to pragnienie już tutaj, na ziemi, ale także pragnienie przebywania z Tobą w wieczności. Pomóż mi być stanowczym, gdy trzeba opowiadać się za Tobą.

                                                                                                         s. Joanna

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki