Logo Przewdonik Katolicki

Miłość nie z tej ziemi

Ks. Mariusz Pohl
Fot.

Ewangeliczne wezwanie do miłości nieprzyjaciół to jeden z najtrudniejszych do zrozumienia i zaakceptowania fragmentów Ewangelii Moglibyśmy przytoczyć mnóstwo przykładów, argumentów i osobistych doświadczeń, że praktyczne zastosowanie tych zasad prowadziłoby współcześnie tylko do sytuacji absurdalnych i szkodliwych. Dziś ludzie nie mają skrupułów ani sumienia: bezwzględnie...

Ewangeliczne wezwanie do miłości nieprzyjaciół to jeden z najtrudniejszych do zrozumienia i zaakceptowania fragmentów Ewangelii

Moglibyśmy przytoczyć mnóstwo przykładów, argumentów i osobistych doświadczeń, że praktyczne zastosowanie tych zasad prowadziłoby współcześnie tylko do sytuacji absurdalnych i szkodliwych. Dziś ludzie nie mają skrupułów ani sumienia: bezwzględnie potrafią się zemścić, wykorzystać czyjąś naiwność i słabość, oszukać i wyłudzić. Dziś nikt nie liczy się z osobami nazbyt ustępliwymi i dobrotliwymi.

A tymczasem wydaje się, że tymi słowami Chrystus zaleca – a nawet wymaga – nadstawiania drugiego policzka, ustępliwości wobec złodziei i agresorów, umarzania długów, miłosiernego przebaczania i modlitwy za swoich wrogów. Czy to znaczy, że Jezusowi jest wszystko jedno i że mamy być absolutnie tolerancyjni wobec ewidentnego zła i krzywdy? Czy można się na takie pacyfistyczne zasady i postępowanie zgodzić?

Można, ale najpierw trzeba te zasady dogłębnie zrozumieć i uświadomić sobie ich znaczenie, szersze tło, okoliczności i warunki ich obowiązywania, a nade wszystko adresatów, do których Jezus je kieruje. Po pierwsze: Jezus przekazuje te pouczenia swoim uczniom, czyli ludziom, którzy poprzez akt radykalnego nawrócenia i wiary, całkowicie zawierzyli Chrystusowi i narodzili się do nowego życia, życia z Ducha Świętego. Tylko Duch Święty może uzdolnić człowieka do takiej heroicznej miłości, a także dać mądrość i rozeznanie, jak konkretnie stosować te zasady w poszczególnych sytuacjach, by wznieść się ponad czysto naturalne, interesowne motywacje.

Po drugie: uczeń Jezusa przyjmuje całą naukę Ewangelii i stosuje wszystkie jej zasady, które wyznaczają kierunek rozwoju cywilizacji miłości. Integralne wprowadzanie drogowskazów Ewangelii w życie stopniowo przemienia człowieka, ludzi i świat. Doraźne stosowanie jednej czy drugiej wskazówki wyrwanej z kontekstu na pewno nie rozwiąże wszystkich problemów. Choć niewątpliwie pojawią się też konkretne sytuacje, kiedy Duch Święty zażąda od nas radykalnego i dosłownego zastosowania tych wskazówek, aby być dla innych heroicznym świadectwem wiary i wezwaniem do opamiętania.

I po trzecie: wezwania te nigdy nie mogą oznaczać naiwności i zgody na niesprawiedliwość. W obliczu jawnego zła czy przemocy milcząca postawa poszkodowanego czy biernego widza zostanie potraktowana jako tchórzliwa pobłażliwość i przyzwolenie. Ale jakakolwiek nasza interwencja musi być podjęta w duchu zaufania do Boga i z gotowością osobistego ponoszenia jej kosztów.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki