Był synem portugalskiego szlachcica. Naprawdę nazywał się Ferdynand Ballone, a w Padwie spędził tylko ostatnie...
„Obywatel niebieski – Antoni Padewski”, jeden z najpopularniejszych świętych Kościoła, już za życia cieszył się wielką czcią. Trudno się dziwić, bo ten wybitny kaznodzieja posiadał liczne charyzmaty, m.in. czytania sumień, bilokacji i uzdrawiania.
Był synem portugalskiego szlachcica. Naprawdę nazywał się Ferdynand Ballone, a w Padwie spędził tylko ostatnie lata życia. Kiedy zmarł, wierni otrzymywali za jego pośrednictwem tak wiele łask, że zaledwie jedenaście miesięcy później został kanonizowany przez Grzegorza IX.
W 1890 r. we francuskiej Tuluzie zainicjowano dzieło zbierania do skarbonek jałmużny na rzecz ludzi ubogich, znane obecnie w większości świątyń katolickich świata. Św. Antoni miał kiedyś pomóc kobiecie, której dziecko utopiło się w stawie. Błagała, aby wskrzesił jej syna i obiecała, że jeśli to uczyni, ofiaruje mu tyle zboża, ile chłopiec waży. Dzięki modłom św. Antoniego dziecko powróciło do życia, a wówczas niewiasta – na jego polecenie – rozdała zboże biedakom.
Inne podanie głosi, że pewna sklepikarka, która chciała otworzyć magazyn, stwierdziła, że zamek jest uszkodzony. Wezwany ślusarz uznał, że zamka nie da się naprawić i trzeba wyważyć drzwi. Wtedy zaczęła się modlić do św. Antoniego obiecując, że – o ile zostanie wysłuchana – rozda biednym chleb z tego magazynu. Po chwili drzwi udało się otworzyć za pomocą klucza. Od tej pory trzymała ona na zapleczu figurę św. Antoniego, do której przybywali ludzie: zanosili prośby w swoich sprawach za jego wstawiennictwem i składali ofiary dla ubogich, za które kupowano chleb dla potrzebujących. Taki miał być początek zbożnego dzieła zwanego „Chlebem św. Antoniego”.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









