Logo Przewdonik Katolicki

Znikający Poznań, Św. Roch odchodzi

PK
Fot.

Są w mieście przestrzenie, które znikają na naszych oczach. Czasami jest to eteryczna mgła unosząca się nad wieżowcami poznańskich osiedli, innym razem zasłana śniegiem płyta Starego Rynku o zimowym świcie i ślady jednego przechodnia, który w drodze do pracy naruszył płaszczyznę idealnej bieli swym niepewnym krokiem... Poznań jest miastem przestrzeni, które omijamy niekiedy bezmyślnie,...

Są w mieście przestrzenie, które znikają na naszych oczach. Czasami jest to eteryczna mgła unosząca się nad wieżowcami poznańskich osiedli, innym razem zasłana śniegiem płyta Starego Rynku o zimowym świcie i ślady jednego przechodnia, który w drodze do pracy naruszył płaszczyznę idealnej bieli swym niepewnym krokiem...

Poznań jest miastem przestrzeni, które omijamy niekiedy bezmyślnie, nie doceniamy ich historycznego tła i wielkiej energii bogatych dziejów, również słabo znanych współczesnemu mieszkańcowi tego miasta.

Stare przęsło mostu św. Rocha. Most powstał w 1913 roku w miejscu tradycyjnej, odwiecznej przeprawy z Grobli na św. Roch, Piotrowo i Miasteczko, a dalej w kierunku drogi na Kórnik, Środę, Ostrów Wielkopolski. Piękna konstrukcja z łukowatymi przęsłami przetrwała niemal sto lat, po czym została przeniesiona kilkadziesiąt metrów w dół rzeki i rozpostarta ponad kanałem Warty-Cybiny. Konstrukcja stała się na niemal pięć lat „mostem donikąd”. Ale tylko pozornie, bo ludzie wspinali się na stalowe przęsła, by skrócić sobie drogę na Zagórze i Ostrów Tumski. Wielu też, szczególnie latem, godzinami przesiadywało na moście-widmie w sobie tylko znanym celu. Niebawem stare przęsło trafi jeszcze dalej, by znów połączyć Ostrów Tumski ze Śródką.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki