Włosy, choć martwe, są odzwierciedleniem naszego życia: wieku, diety, chorób. Badając strukturę włosa, możemy nawet dowiedzieć się, czy i kiedy jego właściciel zażywał narkotyki. Taką wiedzę chcieliby posiąść np. rodzice martwiący się o to, czy ich dzieci nie zaczęły eksperymentować z substancjami psychoaktywnymi. Teraz jest to już możliwe, bowiem w Gliwicach rozpoczęło pracę laboratorium SpectroPrewent, które za 250 zł przeprowadza profesjonalną analizę włosów pod kontem obecności narkotyków. Takie badanie jest ostatecznością i nie zastąpi szczerej rozmowy z dzieckiem, jednak czasami może okazać się konieczne. Test może wykazać obecność we włosach narkotyków z czterech najpopularniejszych grup: amfetamin, opiatów (morfina, kodeina, opium), kanabinoidów (marihuana, haszysz), kokainy. W przypadku badania włosów osób dorosłych wymagana jest ich zgoda. – Do przeprowadzenia analizy potrzeba ok. 50 mg włosów (mogą być farbowane), co odpowiada kosmykowi mniej więcej o średnicy ołówka, ale jeśli będzie nieco mniej, też sobie poradzimy. Na pewno nie może to być pojedynczy włos. Najlepiej pobrać włosy z czubka głowy, ale mogą być też z innych miejsc. Ważne, by były ścinane tuż przy skórze. Narkotyki wbudowują się w strukturę włosa i są stamtąd nieusuwalne. Włosy ludzkie przyrastają średnio 1 cm na miesiąc. Oznacza to, że próbka włosów o długości 6 cm daje przegląd ok. 6 miesięcy wstecz – tłumaczy dr Rafał Sornek, pracownik laboratorium SpectroPrewent.
Informacje o tym, jak pobrać włosy i adres, pod który należy je wysłać, dostępne są na stronie internetowej: info@spectroprevent.com lub pod numerem telefonu: 032 23 92 456.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









