Logo Przewdonik Katolicki

Łatwa wiara?

ks. Tomasz Ślesik
Fot.

Od niedawna jestem osobą wierzącą. Byłam ochrzczona jako dziecko, ale na tym chrzcie się skończyło (...). To moi przyjaciele sprawili, że zechciałam być bliżej Chrystusa i Kościoła. Jednak im bardziej poznaję chrześcijaństwo, tym bardziej go nie rozumiem (...) Katarzyna Kiedy poznajemy nową rzeczywistość, niejednokrotnie jesteśmy zaskakiwani; czasami pozytywnie, czasami negatywnie....

Od niedawna jestem osobą wierzącą. Byłam ochrzczona jako dziecko, ale na tym chrzcie się skończyło (...). To moi przyjaciele sprawili, że zechciałam być bliżej Chrystusa i Kościoła. Jednak im bardziej poznaję chrześcijaństwo, tym bardziej go nie rozumiem (...)
Katarzyna


Kiedy poznajemy nową rzeczywistość, niejednokrotnie jesteśmy zaskakiwani; czasami pozytywnie, czasami negatywnie. Podobnie jest z wiarą. Zarówno nasza osobista wiara, tj. zaufanie, zawierzenie Bogu, który się nam objawia, jak i cały depozyt wiary, odczytywany i interpretowany przez wieki w Kościele (nie gdzie indziej), mają stać się częścią naszego osobistego aktu wiary.

Takie trudności w rozumieniu pewnych prawd wiary są czymś normalnym. Kiedy stajemy wobec rzeczywistości niezrozumiałej, możemy jednym aktem – dodajmy mało rozsądnym – zakwestionować cały depozyt wiary i podjąć decyzję „ja nie wierzę”. Możemy też uciekać przed pytaniami. „Lepiej nie pytać, będziemy mieli mniej problemów”. Ta druga postawa również nie jest odpowiednia, ponieważ niewykorzystywanie swojego intelektu jest grzechem. Możemy szukać odpowiedzi na każde pytanie, ale wówczas tajemnica nie byłaby tajemnicą, a poznany całkowicie i w pełni przez nas bóg nie byłby prawdziwym Bogiem, którego możemy poznać na tyle, na ile On sam pozwoli.

Trzeba być przygotowanym na to, że problemy będą się pojawiać, że nie wszystko będzie jasne. Trzeba nauczyć się mądrego i roztropnego stawania wobec pytań, trudnej sztuki pokornego szukania odpowiedzi i jeszcze trudniejszej umiejętności – przyznawania się, że czegoś nie wiemy.

Owa niewiedza (jeżeli nie jest zawiniona z naszej strony) nie stoi w sprzeczności z wiarą. Wprost przeciwnie – wymaga od nas jeszcze większego zaufania Bogu, który objawia się swojemu Kościołowi. Taka właśnie wiara – pełna zaufania i prostoty – prowadzi do poznania, której źródłem jest sam Bóg. Pewność wiary nie wynika z przestudiowanych ksiąg, liczby wysłuchanych wykładów, ale godzin przeklęczonych przed tabernakulum. Nie na darmo mówi się, że teologię trzeba studiować na klęcząco...

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki