Logo Przewdonik Katolicki

Odkryć teologię ciała

Joanna Potocka
Fot.

Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Teologia ciała Jana Pawła II. Międzynarodowe sympozjum w austriackim Gaming odbyło się w dniach 18-20 maja. Na 87. urodziny Karola Wojtyły ponad 200 delegatów z wielu krajów i kilku kontynentów wzięło udział w nietypowym sympozjum. Naukowcy, ewangelizatorzy, katecheci, kobiety świeckie, siostry zakonne, księża, biznesmeni i ojcowie....

„Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Teologia ciała Jana Pawła II”. Międzynarodowe sympozjum w austriackim Gaming odbyło się w dniach 18-20 maja.

Na 87. urodziny Karola Wojtyły ponad 200 delegatów z wielu krajów i kilku kontynentów wzięło udział w nietypowym sympozjum. Naukowcy, ewangelizatorzy, katecheci, kobiety świeckie, siostry zakonne, księża, biznesmeni i ojcowie. Przez trzy dni zastanawialiśmy się nad drogami i sposobami popularyzacji teologii ciała w Europie i na świecie. Głównymi prelegentami byli przedstawiciele ze Stanów Zjednoczonych, w których ewangelizacja oparta o teologię ciała od paru lat święci triumfy. Polskę wśród mówców godnie reprezentował dominikanin o. Jarosław Kupczak.

„Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”
Wygłoszone w początkach pontyfikatu katechezy środowe, zebrane pod wspólnym tytułem „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”, stanowiły kontynuację rozważań nad istotą miłości i etyką seksualną rozpoczętych przez Karola Wojtyłę już w latach 50. XX wieku. Papież odczytuje na nowo Pismo Święte. Jego myśl prowadzi nas w nietypowy sposób. Teologia ciała – zaskakująco – zaczyna się bowiem od rozwodu, od biblijnego pytania o rozwód. Odpowiedź Jezusa jest zagadką. Kieruje uwagę – tak pytających, jak i nas, współczesnych czytelników Pisma – do początku. Ojciec Święty podejmuje próbę rozwikłania tej zagadki. Za Jezusowym słownym drogowskazem proponuje nam wyprawę do Księgi Rodzaju. Prowadzi nas od czasu sprzed grzechu pierworodnego – poprzez czas historyczny – do wieczności. Stawia silną latarnię u stóp Adama i Ewy, by poprzez epopeję grzechu i odkupienia oświetlić perspektywę po zmartwychwstaniu.

Papież przestrzega przed ograniczeniami i pułapkami czahającymi na krętych drogach człowieczego życia – i myślenia o człowieku. Pokazuje, że tylko całościowe, wielowątkowe i wielowymiarowe traktowanie człowieka ma sens. Zmusza do ponownego dostrzeżenia obrazu Boga w człowieku, do wystąpienia w obronie jego wyjątkowości. Teologia ciała zachwyca. Papież przekonuje do afirmacji ciała, które jest widzialnym, objawiającym niewidzialne. Tylko poprzez ciało ujawnia się osoba. Cudowna istota stworzona dla niej samej. Ciało objawia Boga!

Teologia ciała pokazuje piękno miłości małżeńskiej, która wyraża się poprzez ludzką seksualność. Sakramentalna jedność dwojga jest ikoną Trójcy Przenajświętszej, jest bezgraniczna i wszechogarniająca. Otwarta na wzajemne obdarowanie, także macierzyństwem i ojcostwem. Tej wielkiej mocy kreacji pozazdrościły człowiekowi anioły. Upadłe – nie ustają w swej zawiści.

Papież rzuca intelektualne wyzwanie przeciwnikom, sceptykom i wątpiącym. Poszukiwaczom prawdy o człowieku daje do rąk wspaniały przewodnik.

Na drogach współczesności
O takich i wielu innych cudownych sprawach rozmawialiśmy wśród przepięknych austriackich krajobrazów.

Surowe, intelektualnie wymagające akademickie wykłady kontrapunktowane były prezentacjami ewangelizacyjnymi o wielkiej dynamice i ekspresji. Tych pierwszych słuchano z szacunkiem, owacje zgotowano jednak tym drugim. To zapewne znak naszych czasów. W Ameryce dyskurs teologiczny uciekł z auli uniwersyteckich. Wkroczył na przedmieścia, do sal katechetycznych, do parafii. Wsunął się zgrabnie do rozmów w małych grupach towarzyskich i konwersacji małżeńskich.

Amerykanie odkryli w nauczaniu papieskim mapę drogową dla zagubionego współczesnego człowieka. Kompas do odnalezienia sensu ludzkiego życia i ludzkiego ciała.

Drogowskaz prowadzący poprzez supermarket współczesności do źródeł prawdy, dobra i piękna.

Inaczej jest w Europie. Przeprowadzone przez Austriaków krótkie badanie znajomości teologii ciała wśród młodych działaczy katolickich w krajach unijnych pokazuje, że tylko 30 proc. z tych najbardziej aktywnych ma jakąś wiedzę na ten temat. Europa, dumna ze swoich oświeceniowych korzeni, próbuje zwracać uwagę Europejczyków w innym kierunku. Mami atrakcyjnością codzienności bez Boga.

Wiele jest więc do zrobienia. Czy zaprzyjaźnimy się z teologią ciała?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki