Naruszony autorytet

Nie ma wątpliwości, że w ostatnich dniach byliśmy świadkami naprawdę bolesnych wydarzeń. Były one tym bardziej bolesne, że ich źródłem stał się człowiek, po którym bardzo wiele się spodziewano.

Biorąc pod uwagę decyzję Stolicy Apostolskiej i oświadczenie jej rzecznika prasowego, można się cieszyć przede wszystkim jednym: ostatnie dni mimo bardzo dużego napięcia,...
Czyta się kilka minut

Nie ma wątpliwości, że w ostatnich dniach byliśmy świadkami naprawdę bolesnych wydarzeń. Były one tym bardziej bolesne, że ich źródłem stał się człowiek, po którym bardzo wiele się spodziewano.

Biorąc pod uwagę decyzję Stolicy Apostolskiej i oświadczenie jej rzecznika prasowego, można się cieszyć przede wszystkim jednym: ostatnie dni – mimo bardzo dużego napięcia, które podbijały informacje mediów – przyniosły decyzję jednoznaczną, ale z pewnością nie pochopną, która mogłaby skrzywdzić samego abp. Wielgusa.

Decyzja księdza arcybiskupa o rezygnacji i jej przyjęcie przez Ojca Świętego jest wyrazem zrozumienia, że do pasterzowania diecezją niezbędny jest odpowiedni autorytet wśród wiernych. Zaistniała sytuacja, a zarazem chyba jakiś lęk przed prawdą, brak sił, by udźwignąć jej ciężar, a może po prostu brak ludzi, którzy wsparliby go w trudnych chwilach – sprawiły, że ksiądz arcybiskup nie sprostał trudnemu wyzwaniu i nie mógłby cieszyć się tym autorytetem, który jest konieczny do sprawowania posługi biskupiej.

Można jednak mieć nadzieję, że dla samego Kościoła decyzja okaże się opatrznościową. Skoro „prawda wyzwala”, a „moc w słabości się doskonali”, to te trudne doświadczenia mogą rzeczywiście przynieść Kościołowi nowe spojrzenie na obecną sytuację i zadania, które przed nim stoją.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2007