Po której stronie Merkel stoi

W marcu odbyły się w Berlinie uroczystości z okazji 50. rocznicy powstania Unii Europejskiej. Zostało poruszonych wiele tematów, m. in. odwołanie się do wartości chrześcijaństwa w traktacie europejskim.

Z niemieckich gazet można wyczytać krytykę kanclerz Niemiec Angeli Merkel dotyczącą braku wskazania na chrześcijańskie fundamenty Europy w traktacie UE. Jednocześnie, widzi ona niewielkie...
Czyta się kilka minut

W marcu odbyły się w Berlinie uroczystości z okazji 50. rocznicy powstania Unii Europejskiej. Zostało poruszonych wiele tematów, m. in. odwołanie się do wartości chrześcijaństwa w traktacie europejskim.

Z niemieckich gazet można wyczytać krytykę kanclerz Niemiec Angeli Merkel dotyczącą braku wskazania na chrześcijańskie fundamenty Europy w traktacie UE. Jednocześnie, widzi ona niewielkie szanse na odwołanie się do chrześcijańskich korzeni w i tak już spornym układzie UE.

W zasadzie, czytając i śledząc niemiecką prasę, nie wiadomo, po której stronie Merkel stoi. Z jednej strony życzyłaby sobie jaśniejszego wyznania chrześcijańskiego pochodzenia Europy, z drugiej jednak rozumie państwa (przede wszystkim Francję), dla których odwołanie się do wiary w państwowych dokumentach, jest „niepoprawne politycznie”. Jako najważniejszą i centralną wartość dla Unii Merkel stawia tolerancję. Ale przecież nie można całkowicie zapomnieć o wartościach, na których zjednoczona Europa powstała. Zaledwie 50 lat temu Schuman mówił o „pojednaniu narodów w wolności, równości, solidarności i pokoju, które jest bardzo głęboko zakorzenione w podstawowych wartościach chrześcijaństwa”, a Adenauer upominał, że opuszczenie chrześcijańskich fundamentów grozi Europie zagładą!

A jak spoglądają na to Niemcy? Otóż czytając komentarze na ten temat, a było ich bardzo wiele (temat ten porusza w Niemczech wiele osób), można było policzyć na palcach jednej ręki te, które godne były Europejczyka będącego świadomym wagi chrześcijańskiego fundamentu Europy. „Absurd”, „zacofanie” oraz wiele ironii i cynizmu pojawiało się w pozostałych komentarzach niemieckich czytelników... Niestety.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2007